Strony drużyn:
Aktualności
Wrocław Cóż to była za sobota .


Drugi dzień rozgrywek Wrocławskiej Ligi Halowej dostarczył nam niesamowitą porcję emocji. Daniem głównym tego dnia był mecz Alpine Stars z Fortum, ale zacznijmy od początku. Na otwarcie sobotniego dni zmagań na boisko wyszły zespoły Anko i Borka Manchester. Ci pierwsi są zespołem nowym w naszych rozgrywkach, a drudzy mają już za sobą start w sezonie jesiennym. Oba zespoły łączy jednak to, że zaliczają się do grona faworytów. Po tym pojedynku pewne jest jednak, że Borek będzie miał dużo cięższą drogę w kierunku pozycji medalowych. Anko grało tego dnia pewnie, mądrze i z polotem. A dodać trzeba, że brakowało w ich składzie przynajmniej dwóch kluczowych zawodników. Jeden z nich Marcin Dymalski w pierwszym meczu strzelił aż 4 bramki. Jednak szeroka i wyrówna kadra powoduje, że z niecierpliwością oczekiwać należy ich pojedynków z Fortum i Alpine Stars.
Chwilę później na boisku pojawili się kolejni debiutanci Bezimienni – tak przynajmniej mogło się wydawać przed meczem. Jak się okazuje po raz pierwszy w lidze RedBox grają oni jako zespół, bo każdy z zawodników grał już w poprzednim sezonie tylko w różnych zespołach. Gracze mają nadzieje stworzyć mieszankę wybuchową w skład której wchodzą zawodnicy : Votum, Spec-Montu, RedTube, Tęczy, Amigos. Już ich pierwszy mecz potwierdził, że trzeba się będzie z nimi liczyć. Wprawdzie początki pojedynku z PWC były trudne i dochodziło do wielu nieporozumień w obronie, jak i rozegraniu, to jednak z minuty na minutę było coraz lepiej. Jednak, jak mogło być inaczej skoro w ataku brylował niezawodny Jan Wan. W całym meczu uzbierał 7 bramek i chociaż ma na koncie dopiero jeden rozegrany mecz to od razu wskoczył na pozycję lidera w klasyfikacji strzelców (niektóre zespoły rozegrały już 3 spotkania). PWC starało się podjąć walkę, szarpało, kilka strzałów oddał kapitan zespołu Filip Nowak jednak mecz zakończyli pokaźnych rozmiarów porażką 3:12.
Ledwo jedne drużyny opuściły parkiet, a już na nim pojawiły się kolejne dwa zespoły. Tym razem były to dobrze znane ekipy, które wcześniej dostarczały nam wrażeń grając na Lotniczej. Zwycięzcy klasyfikacji Fair Play – Tieto i multimedaliści z zespołu Noki Siemens Networks. Faworyt mógł być tylko jeden i po 40 minutach ekipa NSN potwierdziła swoją wyższość wygrywając 4:0. Dodać jednak trzeba, że był to jeden ze słabszych meczów w tym sezonie. Niewiele się działo na boisku, drużyny koncentrowały się przede wszystkim na grze obronnej. Celne strzały Tieto w tym meczu można było policzyć na palcach jednej ręki, ale NSN wcale nie zaprezentowało się dużo lepiej. Jednak mając na uwadze to, co wydarzyło się potem to dobrze, że mieliśmy chwilę wytchnienia ….
…. a potem na boisku wybiegli zawodnicy Fortum i Alpine Stars. Długo można by się rozpisywać o tym, jak silne są te drużyny, jak dobrze potrafią grać w piłkę. Nic jednak nie zastąpi tego, co można było w tym spotkaniu zobaczyć na żywo. Walka o każdą piłkę, ogromne emocje i wynik niepewny do samego końca meczu. Był to taki pojedynek młodości z doświadczeniem. Obie drużyny, co jakiś czas prezentowały zgromadzonej publice świetne wyszkolenie techniczne i w niektórych momentach można było łapać się za głowę i kręcić z niedowierzaniem, jak coś takiego mogło się udać. Ostatecznie tego dnia zwyciężyło doświadczenie, ale chociaż to jest piłka i wszystko może się zdarzyć, możemy postawić wszystkie karty na to, że te zespoły spotkają się w fazie finałowej raz jeszcze, a wtedy równie dobrze uczeń może przerosnąć mistrza. Oby więcej takich fantastycznych spektaklów w hali Redeco.
Gdy emocje już opadły ... na koniec mieliśmy dwa pojedynki bez historii, Najpierw Castorama z Granicznej podejmowała Koelnera, a później Castorama ta z Bielana walczyła z rozpromienionym zwycięstwem nad Alpine zespołem Fortum. W tym pierwszym pojedynku wszyscy czekali na KO. Jak się okazało chłopacy z Castoramy stawili się tylko w 4ech i zadanie mieli niezwykle trudne, a po 10 minutach okazało się, że właściwie jest ono niewykonalne. Jedyną szansą grając cały mecz w osłabieniu jest bronienie wyniku i granie na remis, ewentualnie licząc na jakąś kontrę. Niestety cały plan upadł, gdy Koelner szybko strzelił najpierw pierwszą, a potem drugą i trzecią bramkę. W tym momencie zawodnicy z Granicznej mogli już walczyć jedynie o honor i to im się udało. Strzelili po jednej bramce w połowie i mogli zejść z boiska po przegranym meczu z podniesionymi głowami.
Na koniec dnia zespół Fortum po raz drugi pokazał klasę w ładnym stylu pokonując zespół Castoramy Bielany. Trzeba jednak przyznać, że drużyna niebieskich nie jest tak silnym zespołem jak w sezonie jesiennym. Widoczny jest brak kilku zawodników i powtórzenie czwartego miejsca będzie nie lada wyczynem.
20.11.2009, 11:45

[skomentuj] [wróć do newsów]

2 pytania
Kiedy bedzie jaki kolwiek terminarz ?????
i co z tym redbox tv ponad 2 tyg zapomnieliscie o nim ile czasu bedzie sie robił pozdrawiam
Głowa 23.11.2009, 09:02


glowa ma racje ile czasu poczeba .pozdro....jaq8g
niko 25.11.2009, 19:02


jedno pytanie....
Kiedy Głowa gwiazdorek przestanie sie czepiac ? Pozdro dla Red Box!
elvis 21.02.2010, 14:52


Powered by PsNews
SZCZECIN
LIGA HALOWA 2009/2010
szablony
COPYRIGHT BY RED BOX ALL RIGHTS RESERVED.
Aktualności RED BOX o red box media o lidze RED BOX kontakt red box RED BOX SOCCER WORLD SKLEP PIŁKARSKI RED BOX SOCCER WORLD redboxtv.pl