Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Zabójczy finisz Szóstki ?!

Red Box Soccer

09.03.2020

Z niczego do walki nawet o złoto włączyła się Szóstka Katowice. Dwie wygrane przesuwają ekipę Patryka Wojaczka na czele Pierwszej Ligi, lecz mimo wszystko nadal karty rozdają mające mniej rozegranych meczy A-TN, oraz Geo-Profit.

A-TN - Szóstka Katowice/Smarthaft: 6-7 (2-4)

Skok 3, Kowalski, Stanik, Świtała - Nahle 4, Krzywoń 2, Kowalski

Efektowną wymianę ciosów zgotowali sobie zawodnicy A-TNu oraz Szóstki Katowice. Skuteczniejsza gra tuż przed przerwą sprawiła, że to ekipa Patryka Wojaczka na zmianę stron schodziła prowadząc 4-2. Pierwsze skrzypce (podobnie zresztą jak w ciągu drugich 20 minut) grał Serge Nahle, którego ogromna ambicja i pozytywny przekaz płynący przez cały czas wyraźnie dodawał partnerom skrzydeł. Do tego doszły kolejne strzelane bramki, dzięki którym jego zespół cały czas posiadał inicjatywę. Coś z tym próbował zrobić głównie Łukasz Skok, który w ostatnich tygodniach stał się głównym rozgrywającym w wyścigu po koronę króla strzelców. Nawet przy stanie 3-6 lider tabeli się nie poddał. Ambitnie dążył do wyrównania, lecz tego dnia Szóstka z Nahle na pokładzie grała swój optymalny futbol. Koniec końców gola na 6-7 udało się "fioletowym" strzelić w ostatniej minucie, a że czasu na doprowadzenie do cennego remisu było bardzo mało - Szóstka bez większych kłopotów dotrwała z trzema "oczkami" do końcowej syreny. 

FC Zawodzie - FC Bar Karolinka: 4-8 (1-2)

D.Lewandowski 2, Kowalski, Kaczówka - Linkiewicz 3, Krajewski 2, Maluszek, Świniarski, Fojucik

Bardzo ospałe (biorąc pod uwagę to co działo się po przerwie) było pierwsze 20 minut starcia Zawodzia z Barem Karolinka. Obie drużyny nie mogą rundy finałowej zaliczyć do udanej, pomimo prowadzenia 1-0 (gol Sławomira Kowalskiego), słaba końcówka Zawodzia spowodowała, że to rywal odwrócił obraz gry (zrobiło się 1-2). Od wznowienia gry defensywa obu ekip zeszła na dalszy plan. Na parkiecie dominowały ofensywne popisy, co składniejsze akcje kończyły się w siatce. Kluczowe zagrania (jeśli chodzi o finalny wynik) były autorstwa Arkadiusza Linkiewicza. To on swoją skutecznością po 30 minucie wykręcił bezpieczną przewagę dla Baru, dzięki czemu w ostatniej fazie tego ciekawego meczu Zawodzie niewiele już mogło zrobić. Pomimo wygranej, duże straty punktowe poniesione na początku rundy finałowej uniemożliwiły Barowi walkę o medal zimowej kampanii. Zbyt duże wahania formy okazały się zabójcze, choć biorąc pod uwage grę Zawodzia w drugim niedzielnym meczu, wygraną 8-4 trzeba uznać za efekt dobrego występu.

Szóstka Katowice/Smarthaft - RBV: 5-4 (4-2)

Micor 2, Nahle, Kowalski, Kluz - Jezierski 3, Fedko

Po ograniu A-TNu, pojedynek z RBV nosił dla Szóstki znamiona kluczowego. Narastające zmęczenie i brak wykluczonego chwilę wcześniej Krzysztofa Krzywonia sprawił, że 40 minut z drużyną Dawida Dulnego nie należało do łatwych. Pierwsza połowa, zakończona prowadzeniem 4-2, sprawiała jeszcze pozytywne wrażenie. Jedynie Grzegorz Jezierski sprawiał faworytowi jakiekolwiek problemy, lecz wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, iż Wojaczek i jego kompani kontrolują to widowisko. O drugiej połowie z pewnością będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Jezierski do spółki z Mateuszem Fedko przywrócili RBV do gry o pełną pulę, na szczęście Łukasz Kluz w 36' trafił na 5-4. W ostatnich sekundach meczu kapitan Szóstki otrzymał żółtą kartkę i to rywal miał piłkę na remis 5-5. Tym razem faworyt miał jednak szczęście i chwilę później mógł się cieszyć z jakże cennych w jego położeniu trzech punktów. RBV pokazało jednak, że z będącym w wysokiej formie Jezierskim może przeciwstawić się każemu. Szkoda że na przestrzeni całych rozgrywek sporo było głupich wpadek, gdyż co by nie mówić, z nowym liderem tabeli Pierwszej Ligi Dulny i spółka walczyli jak równy z równym.

FC Zawodzie - Pub "Między Nami" Murcki: 9-4 (6-0)

Kowalski 4, D.Lewandowski 2, A.Lewandowski, Możdżeń, Kaczówka - Kowalski 2, Kajetan Oszek, Leszkiewicz

W końcu FC Zawodzie zaprezentowało się na miarę oczekiwań. Od samego początku zawodnicy Patrycjusza Rygola zdominowali faworyzowany, lecz pogrążony w kryzysie Pub Między Nami Murcki, co rusz aplikując mu kolejne bramki. Już do przerwy wynik brzmiał 6-0 i było to bez dwóch zdań najlepsze 20 minut Zawodzia od wielu meczy. Prym w kreowaniu, ale i finalizacji akcji wiódł Sławomir Kowalski, który przypomniał iż w poprzednich latach stanowił o sile czy to Zawodzia właśnie, czy niezapmnianego Aurolandu. A że świetne zawody rozgrywał również jego kompan z czasów ekipy Tomasza Caputy (Gracjan Kaczówka), "zieloni" mieli wszystko pod kontrolą. I nawet przebudzenie po przerwie drużyny z Murcek niewiele w tym względzie zmianiło. Wynik był już dawno ustalony, choć zaznaczyć trzeba, że ambitna gra Abramika i spółki znacząco poprawiła wynik (w pewnym momencie było nawet 4-7). Finalnie mecz ten kończy się przekonującym 9-4, co dla Zawodzia jest sporą ulgą zważając na poprzednie, bardzo nieudane tygodnie rywalizacji.

Geo-Profit - Ukraine Otamans: 3-2 (1-1)

Zwiór 2, Wierdak - Buksyr, Biletskiy

Cały czas rolę "czarnego konia" Pierwszej Ligi odgrywa Geo-Profit, które po ciężkim boju pokonało Ukraine Otamans. Raz jeszcze w buty lidera drużyny wszedł Sebastian Zwiór. W drugiej części sezonu, to on najczęściej bierze na swoje barki odpowiedzialność za grę ofensywną, odciążając w tym względzie Patryka Wierdaka. Raz jeszcze to jego gra miała kluczowe znaczenie dla wygranej, która bardzo realnie podtrzymuje perspektywę nawet na złoty medal zimowej kampanii. To Ukraińcy jednak skutecznie zaatakowali jako pierwsi. Serhiy Buksyr wyprowadził ich w 16 minucie na prowadzenie, lecz jeszcze przed przerwą Zwiór wyrównał. Druga odsłona to typowe przeciąganie liny. O finalnym triumfie ekipy Marcina Borkiewicza przesądziła 30 minuta i dwie błyskawiczne bramki duetu Zwiór-Wierdak. Co prawda nie "zamknęło" to tych wyrównanych zawodów, lecz jak się później okazało wystarczyło do minimalnej wygranej. W ostatniej kolejce Geo rozegra dwa wymagające mecze. Ciężko w nich wskazać faworyta, lecz na pewno ambitna drużyna Borkiewicza na samej mecie sezonu nie będzie chciała zaprzepaścić mozolnie budowanej szansy na ogromny sukces.

Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 7

2018-05-20

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 5

2018-04-29

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 4

2018-04-22

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 3

2018-04-15

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-27

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media