Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Piątki weekendu

Red Box Soccer

13.01.2020

GRUPA A

Damian Woźniak (FC Bar Karolinka) - fundament niespodziewanego remisu z Tyskimi Browarami Książęcymi. Szczególnie przy stanie 1-0 Woźniak musiał utrzymywać wysoki poziom koncentracji, gdyż kolejne ataki rywala co rusz szturmowały jego bramkę. Ze swoich obowiązków wywiązał się wybornie, bo pomimo iż w jednej akcji skapitulował, bez pozostałych parad z pewnością nie byłoby mowy o jakże cennym remisie 1-1.

Mateusz Tuleja (Krysław S.C.) - od samego początku starcia z Pubem Między Nami Murcki wykazywał ogromną chęć do gry. Wszędobylski Tuleja robił wszystko, aby jego Krysław w końcu odbił się od dna. I rzeczywiście, po końcowej syrenie udało się zainkasować komplet punktów, a sam bohater niedzielnego popołudnia (poza całą masą "niemierzalnych" kluczowych zagrań w ataku i obronie) na swoim koncie zanotował dwie bramki i jedną asystę.

Tomasz Łukowicz (WSD) - finalizator większości akcji ofensywnych WSD w starciu z Szóstką Katowice. Od samego początku niedzielnego meczu, to właśnie Łukowicza piłka najbardziej "szukała" na połowie rywala. Większość jego zagrań bazowało na perfekcyjnym insytnkcie, który w połączeniu z jakże potrzebnym... szczęściem co rusz pozwalał znaleźć drogę do bramki rywali. Okazały dorobek strzelecki okazał się niezwykle ważny zarówno w perspektywie okazałego zwycięstwa, jak i doskonałego samopoczucia "Tomsona" przed kolejnymi ligowymi potyczkami.

Mateusz Minko (MPFC) - po kwadransie starcia z FC Siemce miał on już na swoim koncie efektownego hat-tricka. W dalszej części meczu już ani razu nie wpisał się na listę strzelców, lecz nie znaczy to że nie miał udziału przy kolejnych bramkach MPFC. Wręcz przeciwnie, do końca zawodów pracował on na swoich parnerów z ataku, którzy wysiłki Minko z chirurgiczną precyzją finalizowali śrubując wynik do finalnego 13-0.

Patryk Stefaniak (WSD) - nie tylko strzelone bramki, ale wiele cięzkiej pracy wykonanej na połowie Szóstki Katowice każe wystawić "Stefanowi" za ten mecz maksymalną notę. Bardzo efektywny w grze tyłem do bramki był kluczową postacią taktyki WSD. Na jego wysiłkach śmietankę spijali koledzy, co nie zmienia faktu iż indywidualnie i Stefaniak mógł cieszyć się również z wpakowania piłki do bramki przeciwnika.

GRUPA B

Denis Cieśliński (Yellow Submarine) - po pierwszym kwadransie starcia z Zawodziem, Cieśliński do spółki ze swoimi kolegami chciał zakopać się z pewnością pod ziemię. Futbol bywa jednak nieprzewidywalny i nawet po tak beznadziejnym otwarciu (0-4), to Yellowsi cieszyli się finalnie ze zwycięstwa. A ich goalkeeper miał kluczowy wpływ na taki obrót sprawy. Nie dość że bronił już później praktycznie wszystko, to na minutę przed końcem (grając w osłabieniu) zdobył bramkę na 4-4, po której przyszło jakże niecodzienne rozstrzygnięcie (karny na 5-4).

Damian Kowalczyk (Inwet) - do granic pragmatyczny i efektywny występ z Geo-Profit. Jego gra nie rzucała się na pierwszy plan, ale była fundamentem do którego musieli dopasować się pozostali koledzy z drużyny. Przez całe zawody Kowalczyk nie podjął praktycznie żadnej złej decyzji. Właśnie takie mecze budują wartość całego zespołu, a jeżeli dodatkowo można choć raz wpisać się na listę strzelców - tym lepiej.

Damian Czapliński (Golden Team) - pomimo iż cały show w meczu z Hunger-Budem skradł Piotr Makowski, nie sposób pominąć doskonale go uzupełniającego Damiana Czaplińskiego. Mobilność, trafność decyzji i ciężka praca po obu stronach boiska. Właśnie taki obraz swojej gry przedstawił po raz kolejny właśnie "Czapla", który swoistą "wisienkę na torcie" umieścił w ostatniej minucie gry - ustalając sensacyjne rozstrzygnięcie tego meczu na 6-2.

Przemysław Dziura (RBV) - pomimo debiutu w "halówce", miał ogromny wpływ na grę całego RBV. To właśnie Dziura dał sygnał do ataku, kiedy to przy stanie 0-2 przeprowadził a potem sfinalizował doskonałą akcję indywidualną. Pociągnęła ona za sobą kolejne bramki i pomimo iż finalnie faworyt zdołał "urwać się ze stryczka", zarówno Dziurze, jak i całemu RBV za te 40 minut należą się wyjątkowe brawa.

Piotr Makowski (Golden Team) - swoimi bramkami zdominował spotkanie z Hunger-Budem. Pięć trafień miało kolosalne znaczenie dla obrazu 40 minut. W każdym momencie to właśnie ze strony Makowskiego faworyt miał największe zagrożenie, jedynie momentami potrafił jego poczynania ograniczyć do minimum. W większości przypadków piłka znajdowała się jednak w siatce bramki Pawła Grzywy, efektem czego być może przełomowy dla ekipy Roberta Kocura momet tego sezonu...

Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 7

2018-05-20

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 5

2018-04-29

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 4

2018-04-22

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 3

2018-04-15

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-27

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media