Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Mistrz traci punkty

Red Box Soccer

13.01.2020

Po trzech wygranych na otwarcie rozgrywek, pierwsze punkty w grupie A stracił broniący złotego medalu mistrz Tyskie Browary Książęce. Remis z nieobliczalnym FC Barem Karolinka na pewno nikogo nie krzywdzi, na uwagę zasługuje również doskonała forma WSD w wygranym pewnie pojedynku z Szóstką Katowice/Smarthaft.

Szóstka Katowice/Smarthaft - W.S.D.: 4-10 (1-5)

Jakubczyk 2, Piekorz, Micor - Łukowicz 5, Stefaniak 3, Kowalski 2

Już z Danielem Kowalskim na pokładzie do starcia z Szóstką Katowice/Smarthaft przystępowało WSD. Powrót do składu ekipy Przemysława Kempnego jednej z legend jego drużyny jeszcze wydatniej poprawił siłę ognia; już dziś śmiało można powiedzieć jednego z głównych kandydatów do podium zimowej rywalizacji. Z doskonale naoliwioną maszyną WSD drużyna Patryka Wojaczka niewiele mogła ugrać. Bardzo wyraźny był brak jednego z głównych motorów napędowych, gdyż tego dnia Serge Nahle nie pojawił się na parkiecie hali przy ulicy Spółdzielczości. Bardzo szybko, bo już w pierwszej minucie wynik otworzył Tomasz Łukowicz. Była to swoista zapowiedź kapitalnego występu "Tomsona", który wyborne w swoim wykonaniu 40 minut podkreślił aż pięcioma zdobytymi bramkami. Szóstka wyrównała co prawda na 1-1 (Adam Piekorz), lecz kolejne udane akcje rywala wyśrubowały wynik do przerwy na 5-1. Po zmianie stron mecz nieco się wyrównał. Niezły okres Szóstki pomiędzy 30 a 35 minutą przyniósł jej trzy strzelone bramki, lecz mimo to ani na chwilę kwestia dominacji WSD nie podlegała dyskusji. Świetną robotę w ofensywie robił również ("wchodzący w buty" Pawła Hajduka) Patryk Stefaniak, którego nawet już nie hat-trick, a ciężka praca przed polem karnym rywali wystawia najwyższą możliwą notę. Koniec końców WSD wygrywa ważną bitwę, lecz jest ona dopiero preludium wojny jaką drużyna "Kiepskiego" musi przebyć aby powrócić do grona najlepszych zespołów katowickiego RED BOXu.

MPFC - FC Siemce: 13-0 (6-0)

Serzysko 6, Minko 3, Masiewicz 2, Kuchta, Karkowski

Brak Łukasza Todorskiego w żaden sposób nie wpłynął na jakość gry MPFC w starciu z FC Siemce. Na tle outsidera świetną formę zademonstrowali głównie... nowi gracze "małpek", którzy od pierwszych akcji wydatnie wpłynęli na obraz tego widowiska. Klasą samą dla siebie był przede wszystkim Mateusz Minko. Nie dość, że już po kwadransie miał on na swoim koncie hat-tricka, to w dalszej fazie wielokrotnie kreował czyste sytuacje swoim kolegom. Najbardziej skorzystał na tym Tomasz Serzysko, który bez podań Minko miałby znacznie trudniej aby dobić do efektownej liczby sześciu trafień. Siemce rozegrały bez dwóch zdań najgorszy swój mecz tej zimy. W poprzednich pojedynkach (pomimo porażek) mieli oni swoje "momenty", na tle Szymały i spółki jedynie pojedyncze akcje mogły się podobać. Niewiele one jednak w sumie dały, gdyż natychmiastowe riposty MPFC skutecznie "podcinały skrzydła" i chęci do walki ekipie Tadeusza Gołmana. Koniec końców mecz ten kończy się wysokim 13-0, co dla Marmozety jest idealnym przetarciem przed decydującymi o obliczu tabeli ostatnimi meczami rundy zasadniczej.

Tyskie Browary Książęce - FC Bar Karolinka: 1-1 (0-1)

Horbaczewski - Kania

Serię wygranych Tyskich Browarów Książęcych zatrzymał FC Bar Karolinka, który dość niespodziewanie urwał dwa punkty broniącemu złotego medalu mistrzowi poprzedniego sezonu. Takie rozstrzygnięcie jest jednak ze wszech miar sprawiedliwe, gdyż obiektywnie trzeba rzec, że żaden zespół nie potrafił na dłużej zdominować swojego rywala. Bez dwóch zdań na pierwszy plan wyszli bramkarze obu ekip. Zarówno Marek Hołdowicz, jak i Damian Woźniak wyróżnili się wieloma kluczowymi interwencjami, jak i... absolutną bezkompromisowością w starciach z napastnikami rywali. Kilka razy było o krok od żółtej, może nawet czerwonej kartki, lecz koniec końców każdy "zapalny" moment "rozszedł się po kościach". Wynik otwarty został na kilkanaście sekund przed przerwą. Po dobrze wykonanym przez Karolinkę stałym fragmencie gry, Tyszanie nie upilnowali Patryka Kani, który z najbliższej odległości dołożył nogę i było 1-0. Po zmianie stron debiutant cofnął się nieco do defensywy, szybkimi kontrami próbując "zamknąć" ten mecz. Na wysokości zadania stanął jednak wtedy Hołdowicz, a po drugiej stronie kapitalną partię (jak się rzekło) rozgrywał Woźniak. Skapitulował on ledwie raz, kiedy to w zamieszaniu pod jego bramką (32') najprzytomniejszy okazał się Adrian Horbaczewski. I pomimo wielu minut do ostatniej syreny, wynik ustalony w ten sposób nie uległ już zmianie. Po dobrym meczu i jedni i drudzy mogą być umiarkowanie zadowoleni, a czy dwóch straconych "oczek" w ostatecznej klasyfikacji komuś zabraknie - czas pokaże...

Pub "Między Nami" Murcki - Krysław S.C.: 1-3 (0-0)

Kowalski - Tuleja 2, Dudzik

Po bezbarwnym otwarciu tego sezonu przebudził się Krysław S.C., który po ciężkim boju pokonał Pub Między Nami Murcki. Od samego początku ogromną chęć do gry przejawiał Mateusz Tuleja. To właśnie ten wszędobylski zawodnik odegrał kluczową rolę w trzech wywalczonych punktach, obrona ekipy z Murcek nie potrafiła na dłużej "wyłączyć" jednego z liderów Krysława. Po bezbramkowej pierwszej połowie, druga rozpoczęła się od istnego trzęsienia ziemii. Najpierw akcję Tulei wykończył Michał Dudzik (23"), a chwilę potem po błędzie w rozegraniu przez Pub piłki, strzałem ze swojej połowy wynik na 2-0 podwyższył... kolejny raz przytaczany Mateusz Tuleja. Tym razem Krysław przez całe 40 minut przypominał dobrze naoliwioną maszynę, kwestia niepotrzebnych kłótni została zapewne ucięta przez obecnego na Hali Sławomira Mansela. W samej końcówce rywal postawił wszystko na jedną kartę. Z Adrianem Gałdeckim w roli bramkarza "lotnego" Pub próbował powrócić do gry, lecz w 37 minucie uderzeniem do pustej bramki stracił trzeciego gola. I co prawda Ariel Kowalski zdołał jeszcze poprawić rezultat (1-3), to czasu aby powalczyć o remis było już zbyt mało, przez co całą pulę inkasuje Krysław S.C.

Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 7

2018-05-20

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 5

2018-04-29

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 4

2018-04-22

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 3

2018-04-15

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-27

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media