Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Nowi faworyci ?!

Red Box Soccer

17.12.2019

Niedzielne wyniki w grupie B mocno zachwiały gronem faworytów do medali. Zarówno A-TN jak i Inwet przegrały swoje mecze i to Yellow Submarine oraz Golden Team w tej chwili mają lepszą pozycję wyjściową do dotrzymania kroku HUNGER-BUDowi.

A-TN - Yellow Submarine: 3-7 (1-2)

Skok, Piech, Pogoda - T.Osuch 3, Mijas 2, Musiał, Mielnicki

Już w pierwszej akcji wicemistrz poprzedniego sezonu A-TN w meczu z Yellow Submarine wyszedł na prowadzenie. Gola otwierającego wynik tych zawodów zdobył Łukasz Skok, lecz jak się później okazało były to dobre złego początki. Bardzo przejrzysta taktyka rywala, który większość wznowień rozgrywał "długą piłką" sprawiało sporo klopotów A-TNowi. Niemal przy każdym takim zagraniu robiło się bardzo gorąco, w końcu (mający już na swoim koncie gola z 7 minuty) Tadeusz Osuch efektownym wolejem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Po zmianie stron temperatura tego widowiska zaczęła rosnąć z minuty na minutę. Twarda walka z obu stron powodowała wiele spięć, lepiej w takich okolicznościach odnaleźli się zawodnicy "żółtej łodzi podwodnej". Kolejny stały fragment gry (rzut rożny) wykończył kolejnym wolejem Maciej Mijas, który dosłownie kilkadziesiąt sekund później wykorzystał zablokowany strzał Łukasza Stanika i uderzeniem przez całe boisko do pustej bramki podwyższył na 4-1. Od tego momentu A-TN zaczął grać "swoją piłkę". Niestety, kolejne błędy rywal wykorzystywał bezlitośnie, nie pomogły nawet dalekie eskapady wspomnianego Stanika. Finalnie zawody te kończą się wynikiem 7-3, który z pewnością na tym etapie rozgrywek jest sporego kalibru niespodzianką.

Golden Team - Inwet: 6-3 (5-0)

Czapliński 2, Wita, Baran, Kocur, Mróz - Wronowski 3

Prowadzenie Golden Teamu 5-0 po pierwszych 20 minutach starcia z Inwetem z pewnością zszokowało szczególnie podopiecznych Sebastiana Dobrosia. Przed przerwą zderzyli się oni z istną ścianą w postaci Pawła Świętka, który między słupkami bramki rywali prezentował się wręcz wybornie. Inna sprawa, że skuteczność faworyta pozostawiała wiele do życzenia; większość sytuacji można było rozwiązać w znacznie bardziej efektywny sposób. Po drugiej stronie boiska brylowali... praktycznie wszyscy zawodnicy "złotych". Każdy z nich miał swoje "5 minut", budowanie przewagi rozłożone zostało po równo. Dopiero w drugiej połowie udało się przebudzić jednemu z liderów Inwetu. Andrzej Wronowski w pojedynkę próbował uratować ten mecz i po jego dwóch szybkich golach pojawił się cień nadziei na pozytywne zakończnie. Niestety, bardzo szybko emocje ostudził Damian Czapliński i nawet bardzo ofensywna postawa Inwetu (Damian Kowalczyk wchodził w rolę bramkarza "lotnego") nie zmieniła przyszłego zdobywcy trzech punktów. A sam Wronowski w końcówce skompletował nawet hat-tricka, choć i tak zamieniłby on by go pewnie na choćby remis z teamem Roberta Kocura...

FC Zawodzie - Geo-Profit: 4-6 (2-2)

D.Lewandowski 3, A.Lewandowski - Wierdak 4, Andrzejewski 2

Dokoptowanie na mecz z Zawodziem do składu Geo-Profit Patryka Wierdaka okazało się strzałem w "10" ekipy Marcina Borkiewicza. Powrót napastnika miał kluczowe znaczenie dla wygranej z niedzielnym rywalem, gdyż sam Wierdak łącznie aż cztery razy wpisywał się na listę strzelców. Stworzył on doskonale rozumiejący się duet z Kamilem Andrzejewskim, akcje tej dwójki były ozdobą 40 minut stacia na Hali przy ulicy Spółdzielczości. Po drugiej stronie robił co mógł Damian Lewandowski. Tego dnia to on był najjaśniej świecącą gwiazdą drużyny z Zawodzia, niestety jego hat-trick niewiele pomógł przy finalnych rozstrzygnięciach. W pierwszej połowie to własnie team Patrycjusza Rygola nadawał ton wydarzeniom (gdyby nie Borkiewicz, wynik byłby na pewno korzystniejszy dla "zielonych"). Niestety tuż przed przerwą stracił on prowadzenie, a że od startu drugich 20 minut swoje show rozpoczął Wierdak - niewiele dało się zrobić aby powrócić do gry. Finalnie to ciekawe spotkanie kończy się rezultatem 6-4, co otwiera przed nieobliczalnym Geo-Profit bardzo ciekawą perspektywę powalczenia zimą o coś więcej niż tylko stany średnie grupy B.

Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 7

2018-05-20

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 5

2018-04-29

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 4

2018-04-22

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 3

2018-04-15

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-27

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media