Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Bohaterowie RED BOXu (20)

Red Box Soccer

10.08.2018

Bądźmy szczerzy; wiele zespołów istnieje przez lata tylko i wyłącznie dzięki bardzo ciężkiej pracy organizacyjnej ich kapitanów. Kompletowanie składu, szukanie wolnego boiska i sparing-partnerów, dopinanie transferów, wysyłanie SMS-ów o meczu, martwienie się "skąd wytrzasnąć kolejnego bramkarza", znoszenie "fochów" swoich zawodników, denerwowanie się z powodu bezsensownie zarobionych kartek, w końcu radość lub smutek po meczu, a w najlepszym przypadku blask reflektorów przy odbieraniu nagród. Ktoś, kto nigdy nie organizował "życia" drużyny w RED BOXie nie ma nawet pojęcia, jak ciężkie i wyczerpujące jest to zajęcie. Tematem przewodnim dzisiejszego odcinka jest absolutna elita RED BOXu. Każdy z poniższych kapitanów w kwestiach "ogarniania" drużyny nie ma sobie równych i choć na pewno kilku osób w tym zestawieniu brakuje - spokojnie, to nie jest jeszcze ostatni odcinek "Bohaterów RED BOXu"...

Jesień 2011. To data graniczna jeśli chodzi o przeobrażenie zawodnika m.in. ABAKa Rafała Sachy, w szefa Śląska Katowice. Dla RED BOXu był to moment historyczny, gdyż narodził się wtedy jeden z jego najwytrwalszych grających menedżerów w historii. Jako że Rafał jest człowiekiem bardzo otwartym i śmiało można go nazwać "przyjacielem" RED BOXu (przez kilka sezonów prowadził nawet obsługę foto na Rapidzie), jak nikt inny wiemy z jak wieloma kłopotami organizacyjnymi mierzył (cały czas się mierzy) się on przez te dobrych kilka lat. Notoryczne kłopoty kadrowe, kontuzje czołowych zawodników, "gimnastykowanie" się z terminarzem... Pomimo tego, "zieloni" cały czas są na powierzchni - tylko i wyłącznie dzięki doskonałym talentom organizacyjnym Sachy. Jego obycie w środowisku piłkarskim pozwala co rusz przedstawiać Rapidowi nowych, ciekawych zawodników, którzy co sezon do spółki z lojalną "starą gwardią" ciągną ten wózek. A i sam Rafał aktywnie pomaga swoim kolegom na murawie, cały czas mający wydatny wpływ na postawę Śląska. I pomimo iż przez lata jego projekt nie był nastawiony na sukcesy (a raczej rekreacyjne "pogranie sobie"), w ostatnich sezonach gdy tylko Sacha ma swoich asów na Rapidzie - jest groźny dla każdego. Efekt takiej transformacji - niedawny medal pierwszoligowych zmagań i coraz odważniejsze "dobijanie" się do boiska A.

Równo trzy lata po debiucie Śląska Katowice, swój autorski projekt pod nazwą Sports Pub przedstawił światu Dawid Felis. Stosunkowo niewielkie doświadczenie zdobyte z kilku sezonów w innych klubach spowodowało, że rozgrywek na Rapidzie musiał się on i jego zawodnicy dość długo uczyć. Na dziś dzień jest to już bardzo dobrze poukładany zespół, który nikogo nie zaskoczy jeżeli awansuje kiedyś do grona najlepszych. Znalezienie Felisowi "złotego środka" zajęło jednak całkiem sporo czasu. Gracze którzy przewijali się przez jego zespół w większości nie spełniali pokładanych w nich nadziei, bo pomimo iż Dawid nie miał "ciśnienia" na wynik - miano dostarczyciela punktów absolutnie mu nie pasowało. Nowe otwarcie miało miejsce przy delikatnej korekcie nazwy (na SPFC). Od tego momentu "Feli" spotęgował swoje działania, aby każdy szczegół związany z przygotowaniami do sezonu, czy też podczas samych rozgrywek zapięty był "na ostatni guzik". I taka ciężka, niewidzialna dla wielu praca pomału zaczyna przynosić efekty. Do przeszłości należą już rokroczne przetasowania kadrowe, w SPFC jesteśmy świadkami jedynie drobnych korekt - które zawsze wychodzą drużynie na plus. A sam kapitan, nie licząc niedawnej kontuzji, bardzo aktywnie wspiera swoich podopiecznych na murawie, będąc fundamentem defensywy i rażąc swoimi bardzo precyzyjnymi uderzeniami z dystansu. Nie da się ukryć, że jest to jeden z moich najlepszych REDBOXowych przyjaciół. Kilka sezonów rozegraliśmy razem na halówce, a na Rapidzie? Do ostatniej wiosny jego drużyna miała kompleks RR Projekt. W końcu udało się i ten pagórek pokonać, co tylko potwierdza dobry kierunek w jakim podąża Dawid i jego drużyna.

Szczerze mówiąc nie pamiętam w którym momencie Łukasz Łata na dobre "przejął władze" w Lions United. Na pewno nie stało się to od razu, było rozłożone w czasie, wraz z coraz mocniejszą pozycją wewnątrz tej struktury jej goalkeepera. Z perspektywy czasu śmiało można jednak określić, że życie napisało dobry scenariusz. W roli "szefa" Łukasz odnalazł się jak "ryba w wodzie", do dzisiaj (choć już nie na Rapidzie) będąc jednoznacznie kojarzony z zespołem prowadzonym na boisku przez Grzegorza Dudka, Kamila Witkowskiego czy Krzysztofa Zająca. Początki w naszej Lidze nie były łatwe. "Lwy" nie należały do potentatów, a i sam Łata znany był nie tylko z udanych parad, lecz i... całkiem sporej liczby kartek (niekoniecznie żółtych). Dziwnie to może z dzisiejszej perspektywy zabrzmi, lecz ten grzeczny, dobrze wychowany i inteligentny człowiek momentami na boisku "odpływał". Jest to jednak dowód na to, że całym swoim sercem dążył on do zmiany oblicza Lions i z czasem transformacja ta rzeczywiście stała się faktem. Jakby "z niczego" "lwy" zaczęły piąć się w górę RED BOXowej układanki. I w końcu, jesienią 2014 roku ten piękny sen ziścił się awansem (tuż za plecami Atrii) do Ekstraligi. I co prawda początki nie należały do łatwych (spadek, ale zaraz potem szybki powrót), to na bazie ogromnego doświadczenia Łaty Lions United w końcu stali się czołową drużyną RED BOXu. Trzecie, historyczne miejsce jesienią 2016 zaskoczyło praktycznie wszystkich, a dla naszego bohatera było zwieńczeniem wszystkich trudów, z którymi musiał się on w czasie wielu poprzednich sezonów zmagać. Po kolejnym sezonie postanowił jednak zakończyć swoją przygodę z RED BOXem, jak przystało na człowieka "światowego" - nastąpiło ono w bardzo cywilizowany sposób. Ogromny szacunek jakim chyba wszyscy darzą Łukasza pogłębia fakt, że pomimo wielu przeciwności losu jakie zgotowało mu życie, On ciągle znajduje w sobie siłę aby stawiać im czoła. Niesamowity to człowiek, RED BOX może być dumny, że przez tak wiele lat część jego myśli pochłaniała obsesja zawojowania Rapidu...

Dzisiaj Robert Kocur to jedna z największych gwiazd "klatki" i kapitan czołowej drużyny całego RED BOXu. Do miana "szefa" rokrocznie świętującego sukcesy dochodził on jednak latami, na początku będąc tylko knąbrnym zawodnikiem, strzelającym całkiem sporo bramek. Okresu Roberta w OKF BIG nie pamiętam wogule. Tylko suche statystyki dają obraz "golaedora", który jednak grał na najniższym stopniu rozgrywkowym. Kilka kolejnych lat to miano czołowego gracza w All Boysach Sebastiana Cukiera. To właśnie w tej ekipie gwiazda Kocura rozbłysnęła na dobre, a że walczący na wszystkich frontach i w coraz wyższych ligach gracze "Zukierro" mieli okazję potykać się z najlepszymi - bardzo dobra gra na ich tle musiała budzić szacunek. I niebywale szkoda, że projekt Sebastiana w końcu upadł. Życie nie lubi jednak próżni, Jesienią 2016 Robert uznał że jest już gotowy, aby swoje doświadczenie przenieść na stworzony właśnie przez niego Golden Team. Nie od razu jednak "złoci" odpalili. Pierwsze rozgrywki były bardzo rozczarowujące. Pomimo iż celowali oni w złoto, nie wywalczyli nawet awansu do Pierwszej Ligi. "Zimny prysznic" okazał się jednak dla Kocura zbawienny. Dzięki niemu nabrał on jakże przydatnej w sporcie pokory, a kolejne sezony naocznie ukazały zmianę jego podejścia. Pasmo niekończących się do teraz sukcesów (łącznie z "halówką") tylko potwierdziło talenty organizacyjne naszego bohatera, który nigdy nie narzeka na przeciwności losu (kontuzje Czarneckiego, Kramarczyka czy innych), zawsze znajdując rozwiązanie. Dodatkową cechą godną uwagi jest jego lojalność. Mało który kapitan może pochwalić się tego typu atutami, dlatego nie sposób dziś ominąć Roberta w wyliczance najlepszych "szefów" drużyn w RED BOXie.

Jako jedyny z tego towarzystwa, Dariusz Pacuła nie pomagał swoim kolegom na murawie. Niemal zawsze obecny był on jednak tuż za linią końcową, nic co działo się wewnątrz S.W.A. nie mogło ujść jego uwadze. Bardzo precyzyjnie ustalał terminarz kolejnych meczy. Wszystko w tej kwestii zapięte musiało być "na ostatni guzik", Pacuła dbał o każdy szczegół. A że drużynę miał na prawdę mocną (tworzyli ją w większości zawodnicy z Jaworzna) bardzo szybko "zakotwiczyła" ona w Ekstralidze. Tam co prawda nie udało się wyskoczyć ponad przeciętność, lecz i tak osiągnięcia S.W.A. są nie do powtórzenia dla większości ekip marzących o "klatce". Pomimo dość spokojnej natury, Darek potrafił kilka razy wybuchnąć, bo pomimo iż jego podopieczni darzyli go sporym szacunkiem - w kilku przypadkach "twarda ręka" ich "szefa" była nieodzowna. Do dziś jego zespół potyka się w ligach amatorskich, lecz głównie lokalnie, gdzie S.W.A. w większości meczy nie ma sobie równych.

To już ponad rok, kiedy Wojciech Antoszek zmuszony był zakończyć swoją przygodę z RED BOXem. Poważna kontuzja oka brutalnie przerwała jego karierę, która i tak dla jego naśladowców powinna być wzorem do naśladowania. Przez wiele sezonów Wojtek był kapitanem Kamikadze. Lata gry (głównie w AKSie Mikołów) na "dużym" boisku sprawiało, że doskonale sprawował się zarówno na murawie, jak i poza nią. Wszystkie kwestie organizacyjne jego podopieczni mieli podane "na tacy", w kwestiach pozaboiskowych nic nie można było mu zarzucić. Wysoki, silny obrońca, który z wyczuciem potrafił podłączyć się do ataku był centralną postacią zespołu, swoistym zabezpieczeniem na wypadek błędów formacji ofensywnej. I nawet po przejściu pod skrzydła Inwetu rola Antoszka niewiele się zmieniła. Dalej pracował on w pocie czoła, aby skutecznie połączyć chęć "pogrania sobie" z osiągnięciem wyniku na miarę swoich możliwości. Bardzo szkoda, że przygoda z Rapidem zakończyła się nie na jego zasadach, lecz pomimo tego na swój sposób "wychował" on godnego siebie następcę...

... gdyż to Sebastian Dobroś aktualnie pociąga za wszystkie sznurki w Inwecie. Kilka wspólnych sezonów z Antoszkiem "przygotowało" Bastka do roli kapitana, a jak pojętnym był uczniem świadczy fakt, że w niektórych aspektach przerósł on swojego mistrza. Na pewno wyniki Inwetu poszły w górę. Dobroś nieco przemeblował kadrę, która niemal od razu wskoczyła na wyższy poziom. Od strony "technicznej" robi on tę samą ciężką pracę co jego poprzednik. Wszelkie kwestie organizacyjne (łącznie z kontaktami ze sponsorem) są w Inwecie dopięte na "ostatni guzik", dlatego "gwiazdom" wypada tylko grać i śrubować kolejne rekordy. A w ich osiąganiu wydatnie pomaga i sam Dobroś, którego klasa sportowa nie podlega żadnej dyskusji. Pomimo iż najczęściej ustawia się on w obronie, jest sercem Inwetu, w trudnych chwilach nie bojąc się brać odpowiedzialność na swoje barki. To kolejny przykład odpowiedniego człowieka, który znalazł się w odpowiednim miejscu. Jego koegzystencja z Inwetem nie ma słabych punktów, a i dla samego Bastka jest wręcz optymalna - gdyż pozwala cieszyć się mu RED BOXem na swoich własnych zasadach.

Komentarze: 3



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze

ortograf

2018-08-16 11:30

IP 93.179.***

Nie "wogule" ale "w ogóle"
Czuwaj

nowy sezon

2018-08-13 15:33

IP 46.134.***

tradycyjnie jak co roku, na tym etapie wakacji większość drużyn dopiero się "budzi" do życia. Z tego tytułu pierwsze mecze planujemy na 10.09 w poniedziałek

MPFC

2018-08-13 14:40

IP 89.76.1***

Wiadomo coś o zbliżającym się sezonie? :) ile drużyn już potwierdziło? Ruszamy 3 września? Pozdrawiam :)

Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 7

2018-05-20

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 5

2018-04-29

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 4

2018-04-22

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 3

2018-04-15

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-27

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media