Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Bohaterowie RED BOXu (12)

Red Box Soccer

23.07.2018

 

Przed nami ledwie kilku kolejnych bohaterów, lecz każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy. Łączą ich doskonałe talenty organizacyjne, jak również… bardzo długie szukanie swojego optymalnego w RED BOXie projektu. Kilkukrotnie tworzyli oni nowe drużyny, w których spełniliby swoje ambicje, a gra sprawiałaby przyjemność. Drogi naszych dzisiejszych bohaterów w katowickich zmaganiach układały się różnie, lecz wspólnym mianownikiem dla ich przygody jest ciągłe „gonienie króliczka”, którego nie wszystkim udało się jednak złapać.

Dorian Zachariasiewicz przez wiele lat był twarzą Czerwonych Byków. Doskonale znam ten projekt, gdyż wielokrotnie miałem przyjemność przeciwko niemu rywalizować i od zawsze charakteryzował się on chyba nieco przesadzonymi ambicjami. Trzon drużyny tworzyli bardzo „charakterni” zawodnicy, dla których Dorian był swoistą przeciwwagą. Od zawsze bardzo spokojny, wręcz merytoryczny – na boisku zmieniał się jednak nie do poznania. I pomimo iż Byki cały czas rosły w siłę, nigdy przesadnych sukcesów w naszej lidze nie osiągnęły. Kolejne projekty w których maczał palce Dorian to Capgemini, a następnie (na bazie graczy Byków) IK-Serwis. Pomimo „momentów” i te dwa pomysły na „swoje miejsce” w RED BOXie nie wypaliły, dzisiaj Zachariasiewicz jest uzupełnieniem składu (od spraw organizacyjnych trzyma się daleko) ekstraligowego MPFC. Znam go bardzo dobrze od lat. Wspomniane wspólne pojedynki zawsze były bardzo ostre, kilka soczystych siniaków otrzymałem po starciach właśnie z Dorianem. Sporo razy nawet razem zagraliśmy, dlatego nie powiem o nim złego słowa. Tym bardziej żal, że nie udało mu się stworzyć w RED BOXie drużyny „na lata” i trochę ciężko uwierzyć w to, że swoją przygodę z Rapidem zakończy on jako solidny, lecz jednak daleki od miana „szefa” zawodnik „na dorobku” ekstraligowego MPFC…

Kajetan Kamiński to człowiek-instytucja RED BOXu. Od pierwszego sezonu był on arbitrem w naszej Lidze, z czasem zyskując miano jednego z najlepszych i tylko „klatkowych” sędziów. Po wielu latach „gwizdania” postanowił on stworzyć drużynę. I tak powstał Gallus.pl, który jednak nie utrzymał się zbyt długo. Była to ciekawa ekipa osób związanych z uczelnią, która pomimo „dopięcia” spraw organizacyjnych za które odpowiadał „Kajtek”, z czasem zaczęła mieć trudne do wytłumaczenia problemy kadrowe. A że jej kapitan był człowiekiem raczek porywczym, brak zaangażowania ze strony kolegów całkowicie „zamknął” ten projekt. Powrót organizatora Kamińskiego nastąpił zimą 2015 roku. Wtedy do Śląskiej Ligi Halowej zgłosił on Saint Fisherman’s Stones, czyli zespół złożony na bazie kolegów. To właśnie wtedy eksplodował talent odkurzonego nieco Patryka Stefaniaka, który świetną grą w szeregach „kamieni” sprowadził na siebie wzrok hegemona SM Górnik Kokociniec. Po udanym otwarciu, zespół ten utrzymał się w naszej Lidze jednak tylko przez dwa kolejne sezony. Podobnie jak w przypadku Gallusa, problemy kadrowe zminimalizowały zapał Kajtka, który po jesieni 2016 odszedł z RED BOXu na dobre. Szkoda że nie udało mu się stworzyć swojego „świętego gralla” Ligi RED BOX, gdyż talenty organizacyjne połączone z bardzo wesołym stylem bycia (ikoniczna już prezentacja „kamieni” w internecie) predysponowały go do bycia jednym z najlepszych „szefów” drużyn na Rapidzie.

Wiele wody w Wiśle musiało upłynąć, aż Marcin Siekiera stworzy projekt, pod którym śmiało będzie się mógł podpisać swoim imieniem i nazwiskiem. Przez wiele lat każdy jego pomysł na zespół nie wytrzymywał próby czasu. Powody „rozwodów” były różne, lecz dopiero pod szyldem A-TN nastąpiła stabilizacja. System w którym „szefów” było trzech (on, Tomasz Kopiec i Marcin Rygol) sprawdził się kilka lat, lecz pomimo całkiem niezłej perspektywy na kolejne sukcesy (które już jednak bez Siekiery i Rygola rzeczywiście miały miejsce) nasz bohater zdecydował się na kolejny „reset”. I tak powstali OldStars Team. Z początku miał to być zespół „do pogrania”, z czasem zestaw osobowy który dobrali Siekiera do spółki z Rygolem okazał się strzałem „w dziesiątkę”. Po dwóch sezonach drużyna ta awansowała do Ekstraligi, co jest historią bez precedensu. Piękny sen OldStarsów już od września będzie miał swoje ujście w „klatce”, gdzie lata doświadczeń nabytych w wielu innych drużynach pokaże w jakim kierunku podąży twór Marcina. Prywatnie bardzo oddany RED BOXowi człowiek. W wielu projektach służy pomocą, od wiosny jest jednym z redaktorów cotygodniowego Cafe RED BOX i w swojej roli sprawdza się równie dobrze co na boisku. Zimą zwołuje chłopaków z innych drużyn, aby jako FC Hollywood podtrzymać dobrą formę fizyczną. Czasami los oddaje mu to zaangażowanie, tak jak podczas ostatniej „halówki”, gdzie w dość przypadkowy sposób podesłał do jego drużyny aktualnego czołowego strzelca… OldStars Team (Siekiera przygarnął go do swojej pierwotnej drużyny na dłużej) Ryszarda Zająca.

Już podczas pierwszego sezonu Ligi RED BOX w Katowicach pojawił się w niej Tomasz Kopiec. Przywdziewał on wtedy barwy Vandexu, który jednak w takiej formie przetrwał tylko jeszcze przez kolejne rozgrywki. Był to jednak początek pięknej przygody i… nabierania doświadczenia, które 10 lat później będzie Tomkowi niezwykle potrzebne przy prowadzeniu do sukcesów A-TN. W międzyczasie brał on udział w różnych projektach, lecz to właśnie Jesienią 2015 roku wypłynął na szerokie wody. Trójpodział władzy (do spółki z Marcinami: Siekierą i Rygolem) przez wiele sezonów spisywał się doskonale. Będący odpowiedzialnym głównie za sprawy organizacyjne Kopiec czerpał z tego prawdziwą frajdę, lecz na dłuższą metę poprzez jego ambicje ten w gruncie rzeczy mało przejrzysty układ musiał pęknąć. Jesienią 2017 roku Tomek wziął całą odpowiedzialność za A-TN na swoje barki, po czym… jego drużyna zanotowała wręcz wymarzone kilka sezonów. Pasmo sukcesów zarówno na trawie jak i hali (niezapomniane złoto „halówki” i świetny występ na RED BOX CUP) sprawiło, że jego drużyna cały czas jest na topie i pomimo iż wiosną nie udało jej się wywalczyć planowanego awansu do Ekstraligi – możemy być pewni że nie jest to koniec marszu ku najlepszym Kopca i jego partnerów. A „Prezes” w roli samodzielnego lidera odnalazł się doskonale. Wspomniane lata doświadczeń doskonale przekłada na swoich młodszych kolegów, samemu również regularnie uczestnicząc w kolejnych ligowych potyczkach.

 

Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 7

2018-05-20

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 5

2018-04-29

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 4

2018-04-22

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 3

2018-04-15

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-27

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

RedboxTv Wszystkie filmy
)