Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Bohaterowie RED BOXu (10)

Red Box Soccer

23.07.2018

Następny tydzień rozpoczynamy od przedstawienia kilku kolejnych nietuzinkowych postaci, które nigdy nie miały jednak możliwości rywalizacji o najwyższe cele. Ich umiejętności z pewnością predysponowały ich do stałego miejsca nawet w ekstraligowych klubach, lecz losy w naszej Lidze potoczyły się zupełnie inaczej.

Najlepszym dla mnie osobiście przykładem zawodnika, który był gwiazdą w bardzo przeciętnym zespole jest Krzysztof Pindur. Grając zarówno w Browarku jak i SajSofcie strzelał on bardzo dużo bramek, nawet drużynom zdecydowanie mocniejszym. Pomimo iż praktycznie w każdym występie nie miał on problemów ze znalezieniem drogi do siatki rywala, jego drużyna nie potrafiła dostosować się do Pindura poziomem, ani razu w swojej historii nie bijąc się o medal. Charakterystyczną cechą Krzyśka (którego wielokrotnie miałem okazję sędziować) była niebywała szybkość z piłką przy nodze. Bardzo niski wzrost dodatkowo potęgował jego silne trzymanie się na nogach, a szybka kiwka po której następował błyskawiczny strzał była nie do zatrzymania dla obrońców grających w niższych ligach. Zakończenie kariery Pindura w RED BOXie miał miejsce w Pubie pod Piątką. Ledwie przez dwa mecze Tomasz Kwiotek korzystał z usług tego zawodnika i chyba jednak małym błędem tego menedżera było błyskawiczne "odstrzelenie" Krzyśka, gdyż w odpowiednim otoczeniu które zaufałoby jego snajperskim umiejętnością - mógłby on równie regularnie punktować jak miało to miejsce niemal w każdym jego sezonie na popularnym Rapidzie (wiosną 2012 roku zanotował aż 42 trafienia dla SajSoftu).

Istną drwiną byłoby stwierdzenie, że Jan Pfeiffer na RED BOXie gra i w poprzednich sezonach grał dla przeciętnych klubów. Aktualnie przywdziewa on barwy jednej z największych firm zmagań na Rapidzie WSD, a w przeszłości był filarem FC Szacun Pubu (FC Chupacabry). Nie zmianie to jednak faktu, że dopiero teraz na stałe wszedł on do "klatki", w poprzednich sezonach rywalizując na dużo niższym (jak na niego) poziomie rozgrywkowym. W okresie kiedy Janek grał najlepszą swoją piłkę, "szacuny" balansowały między drugą, w najlepszym przypadku pierwszą ligą - nie potrafiły wskoczyć do grona najlepszych. Na boisku zawodnik ten potrafił odnaleźć się praktycznie w każdej sytuacji. Ogromna wszechstronność podparta wysokim boiskowym IQ czyniła z Pfeiffera niezastąpiony element układanki Tadeusza Gołmana. Prawdziwe swoje oblicze pokazywał on jednak dopiero w momentach kryzysowych. O ile przez większą część meczu nie był on zazwyczaj bardzo widoczny, to kiedy sytuacja tego wymagała, praktycznie w pojedynkę próbował ratować wynik dla swojego zespołu. Nie zawsze oczywiście się mu to udawało, lecz to właśnie w takich sytuacjach jego lewa noga robiła najwięcej szkód drużynom przeciwnym. Aktualnie w WSD jest już tylko "zadaniowcem", który pomimo nadal bardzo wysokiej jakości stricte piłkarskiej, nie ma już takiego wpływu na wyniki jak przed laty.

Już przez 20 sezonów (łącznie z "halówką") gole dla Rockwellu strzela Janusz Cyran. Jego zespół przez te ponad siedem lat przeszedł sporo transformacji, lecz jedno się nadal nie zmienia - Cyran w formie to gwarancja wielu bramek wbitym drużynom przeciwnym. I pomimo iż w ostatnich miesiącach nie widujemy go zbyt regularnie na murawie, to nie umniejsza to przeświadczeniu iż marka jaką sobie w RED BOXie wyrobił czyni go jednym z najlepszych snajperów w historii. Niestety nigdy nie dane mu było spróbowania się w "klatce". Pomimo iż Rockwell jest całkiem silną ekipą, nigdy nie miała ona realnej perspektywy walki o Ekstraligę. Nawet dziesiątki trafień Cyrana nie zmniejszyły dystansu do grona najlepszych, przez lata zespół ten balansował na granicy Pierwszej i Drugiej Ligi. A sam Janusz, nie zrażając się tym faktem ciągle robił swoje. Topowy instynkt do gry w ataku w połączeniu z niezłą szybkością czyniły z niego doskonałą "szpicę", która w nieco lepszym towarzystwie - z pewnością miałaby okazję błyszczeć w jeszcze większym stopniu.

Ryszard Baran to przed laty czołowa postać ESABu. Był to napastnik, który jednak nie skupiał się tylko na finalizacji akcji ofensywnych, bardziej w pocie czoła pracował na konto swoich partnerów. Pomimo iż jego statystyki nie powalają na kolana (w najlepszym sezonie - wiośnie 2010 strzelił 15 bramek), jakości jaką dawał na boisku nie sposób obiektywnie zmierzyć. Jego "klepką" było ścięcie ze skrzydła w stronę bramki, co najczęściej kończyło się celnym strzałem, lub dograniem jeszcze lepiej ustawionemu partnerowi. Jestem niemal pewny, że z nieco lepszymi piłkarsko partnerami Baran miałby realną szansę powalczyć o najwyższe cele. I choć ESAB miał całkiem niezłą drużynę, czegoś ciągle jej brakowało. Być może rozwiązaniem problemu byłby typowy snajper, który mając takiego asystenta jak Rysiek miałby okazję nawet na kilkadziesiąt goli co sezon. Tego nigdy się jednak nie dowiemy, gdyż Barana od pięciu lat nie widujemy już na Rapidzie...

Michał Garus to z pewnością dla niemal wszystkich ligowców osoba anonimowa. Przez 5 sezonów był on kapitanem Katany Team, która ani na moment nie opuściła stanów niskich najniższych lig w latach 2009-2011. Nie była to drużyna ponadprzeciętna, ale akurat Michał miał poważne "papiery" na granie w dużo lepszym towarzystwie. Nie dość że zajmował się on kwestiami organizacyjnymi, również na boisku starał się robić wszystko, aby poprowadzić swój zespół do sukcesów. I choć niewiele z tych starań w sumie wyszło, ja bardzo dobrze pamiętam ogromne zaangażowanie Garusa w każdym momencie przebywania na boisku. Biegał on praktycznie wszędzie, bardzo ciekawe jak odnalazłby się w poukładanej grupie piłkarzy, gdzie tak na prawdę mógłby się skupić na detalach, a nie na każdym aspekcie gry który w Katanie wymagał natychmiastowej poprawy.

Równie wyróżniającym się graczem jak Garus w Katanie był Łukasz Woźniak. Na początku swojej przygody z RED BOXem występował on w COFie oraz Internacional, jesienią 2011 roku tworząc swój autorski projekt pod nazwą Katole. I przez kolejne sześć sezonów był to zespół... bardzo przeciętny, który jednak skupiał grupę osób o wspólnych zainteresowaniach. Na ich tle Łukasz był jak zawodnik z innej planety. Dynamiczny, biorący gdy tylko miał siły całą grę na siebie - w pojedynkę potrafił minąć kilku rywali i strzelić gola. Biorąc pod uwagę, że jego partnerzy w większości myśleli tylko o przeszkadzaniu, jego kreatywność i łatwość w grze "do przodu" rzucała się w oczy niemal od razu. Niestety, pod koniec przygody w RED BOXie, lider Katoli coraz częściej łapał różnorakie kontuzje, które skutecznie odebrały mu chęć do ciągłego stawiania im czoła. Szkoda że nie miał on możliwości i sposobności gry na wyższym poziomie, gdyż z pewnością (podobnie zresztą jak i pozostali bohaterowie dzisiejszego artykułu) nie można stwierdzić iż spełnił się on w naszej Lidze...

Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 7

2018-05-20

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 5

2018-04-29

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 4

2018-04-22

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 3

2018-04-15

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-27

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media