Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Bohaterowie RED BOXu (8)

Red Box Soccer

19.07.2018

Sposobów na tworzenie zespołów w RED BOXie jest tak na prawdę bez liku. Jedni kapitanowie opierają się na kilku gwiazdach uzupełnionych wyrobnikami, kolejni łączą młodość z doświadczeniem, a jeszcze inni zwoływają na Rapid grupę swoich przyjaciół. To jedynie kilka z brzegu przykładów, lecz jak to w piłce - nie ma jednego utartego schematu gwarantującego sukcesy. Wydaje się jednak, że kluczem do myślenia o medalu jest posiadanie jednego/kilku zawodników o charakterystyce dzisiejszych bohaterów. Każdy z nich mógłby być gwiazdą większości drużyn, lecz tak na prawdę ich ogromna wszechstronność w połączeniu z brakiem ambicji aby być ciągle na "pierwszym planie", czyni z nich wręcz idealne uzupełnienie każdej drużyny. Taki typ zawodnika w połączeniu z robiącą dużo szumu "gwiazdą" wydaje się być rozwiązaniem doskonałym, bo tak na prawdę nie od dziś wiadomo, że najcenniejsza praca wykonana na boisku jest to ta, której tak na prawdę... nie widać.

Na pierwszy rzut oka trochę kłóci się z powyższą tezą osoba Adriana Gałdeckiego, czyli bez dwóch zdań jednego z kilku najlepszych aktualnie zawodników w Lidze RED BOX. Gdy jednak ktoś zagłębi się w jego grę, zobaczy niezwykle wszechstronnego gracza, który pomimo iż robi wokoło siebie sporo szumu - zawsze uzupełnia lukę z którą akurat tego wieczoru Bonito ma problemy. W razie potrzeby może być... bramkarzem, snajperem czy kreatorem akcji ofensywnych. Jego perfekcyjne wręcz czucie gry jest nie do przecenienia i pomimo iż każdy widzi w Gałdeckim lidera murckowian, on swoją grą pokazuje iż to w dobrze wykonywanej "czarnej robocie" jest klucz do sukcesu. A że tych jego drużyna ma w ostatnim czasie całkiem sporo, sam Adrian zwyczajnie musi być stawiany za wzór i ideał zawodnika drużynowego, dla którego dobro zespołu stawiane jest dużo powyżej jego indywidualnych osiągnięć.

Praktycznie te same ciepłe słowa można skierować pod adresem Daniela Langnera. Przez wiele lat jego HUNGER-BUD skupiał i skupia gwiazdy pierwszej wielkości, lecz na boisku to właśnie on (często do spółki z Marcinem Grzywą) trzyma to wszystko w garści. Daniel to jeden z najlepszych taktycznie grających zawodników w historii RED BOXu. W jego grze gołym okiem widać, że absolutnie nie interesują go statystyki, a doskonała harmonia pomiędzy aktualnie przebywającymi na murawie partnerami. Tak jak Gałdecki, jego wszechstronność ujawnia się w zależności od składu HUNGER-BUDu, gdyż Langner na każdej pozycji (łącznie z bramką) spisuje się na swoim charakterystycznym, stale wysokim poziomie. I pomimo iż jak się rzekło to inni robią zawsze dużo szumu i strzelają masę bramek - to on jest na boisku mózgiem swojego zespołu. Biorąc pod uwagę iż od lat jest status w tym względzie się nie zmienia - z pewnością taki obraz rzeczy w zupełności samemu Danielowi w pełni pasuje.

Grający przez wiele lat w Lions United Grzegorz Dudek to marka sama w sobie. Pomimo iż na boisku potrafił od czasu do czasu "wybuchnąć", był wręcz idealnym partnerem dla napastników "lwów", którzy dzięki jego akcjom seryjnie wpisywali się na listę strzelców. Podopieczny Łukasza Łaty przeważnie operował na połowie atakowanej. Jak się rzekło nie był mimo to typowym snajperem, a raczej kreatorem akcji ofensywnych Lions. To właśnie na jego barkach opierała się decyzyjność jak gra cały zespół, a zaufanie jakie wszyscy mieli do Grzegorza widać było przede wszystkim w trudnych momentach. Wtedy wszystkie podania szły właśnie do niego, a że o piłce "sześcioosobowej" Dudek wiedział niemal wszystko - najczęściej jego zagrania ocierały się o doskonałość. Wielokrotnie miałem przyjemność sędziowania jego meczów. Na pierwszy rzut oka imponowali inni. Dudek nie pchał się na pierwszy plan, lecz i tak sprawni obserwatorzy widzieli w nim lidera. I sami koledzy również dużo pewniej czuli się gdy był on na murawie, a że nie należał do notorycznych "krzykaczy" (chociaż swoje "za uszami" chyba jak każdy jednak ma), z pewnością każdy zespół w historii RED BOXu przyjąłby go do swojego składu z otwartymi ramionami.

Po, z perspektywy czasu, epizodzie w barwach Alladyna, jesienią 2011 roku Adrian Łukaszewski zasilił szeregi Przemka Kempnego i jego WSD. Kilkanaście kolejnych sezonów jest już historią... Pomimo iż dzisiaj "Adi" bardzo rzadko pojawia się na Rapidzie, nie można o nim mówić inaczej aniżeli o "ikonie" WSD. Był fundamentem sukcesów Kempnego i spółki, a także uosobieniem zespołowego zawodnika, który nigdy nie pchał się jednak na "pierwszy plan". Od robienia szumu i "gwiazdorstwa" był jego przyjaciel Daniel Kowalski, który w pojedynkę potrafił rozbijać szeregi defensywne rywali. "Adi" za to w pocie czoła pracował na każdym centymetrze murawy, aby to co "Kowal" zrobił "z przodu", poprzez jakiś głupi błąd nie zostało zaprzepaszczone. A że w taktycznej grze w obronie i utrzymywaniu się przy piłce czuł się jak "ryba w wodzie", był on kluczem do kolejnych wygranych WSD. Dodatkowo "na nos" potrafił podać piłkę (czy to z gry, czy ze stałego fragmentu), z czego oczywiście najczęściej korzystał "Kowal". Poza boiskiem Łukaszewski był wiecznie uśmiechnięty, bardzo życzliwy - całkiem odmiennie niż Kowalski. I pewnie właśnie przez te swoje skrajne charaktery ta dwójka gwiazd Ligi RED BOX rozumiała się "w ciemno" podczas wielu lat wspólnej gry w szeregach WSD...

Tak jak Łukaszewski Kowalskiego, tak Łukasz Mika przez wiele sezonów gry dla ZS1 Katowice pozostawał w "cieniu" Arkadiusza Mrochena. Lata gry w piłkę i bogate futbolowe obycie czyniły z Miki wręcz doskonałe uzupełnienie katowiczan, którzy pomimo iż nigdy nie wywalczyli medalu w Lidze RED BOX, byli bardzo ciekawą i groźną dla każdego drugoligową drużyną. A sam Łukasz ze wspomnianym Mrochenem rozumiał się "bez słów". Szczególnie jak ich drużyna prowadziła, praktycznie we dwójkę potrafili notorycznie "marnować" sporo czasu, co niejednokrotnie wybijała przeciwnika z rytmu. Sam o tym kilka razy się przekonałem. I to nie szybkość czy agresywność była atutem Miki. Przez cały mecz był on niewidoczny, a gdy na spokojnie w gronie kolegów omawialiśmy zakończony już mecz, to właśnie on w naszym mniemaniu (oczywiście obok doskonałego Mrochena) był najbardziej wartościowym zawodnikiem na boisku. Dodatkowo przez kilkanaście meczy miał on przyjemność grania na Rapidzie w jednej drużynie ze swoim ojcem Czesławem i to wtedy ZS1 było najgroźniejsze, będąc o włos od jakże zasłużonego (ale niestety nie wywalczonego) z perspektywy tych wielu sezonów medalu.

Piotr Krzesak swój pobyt w RED BOXie podzielić może na dwa etapy. Najpierw był on ważnym elementem drużyny Tomasza Kwiotka, której szybki rozwój wchłonął jednak dużą część graczy z początkowego okresu - w tym i Krzesaka. Po kilku latach przedstawił on Lidze swój własny projekt, który ostatniej wiosny był o włos od awansu do Ekstraligi. Na murawie "Krzesi" to uosobienie zawodnika od "czarnej roboty". Pomimo iż liczby strzelonych bramek wskazują jednoznacznie iż jest on liderem, w czasie gry absolutnie nie widać w nim "gwiazdorstwa". Praktycznie bez słowa wykonuje on swoje zadania, w trudnych momentach biorąc odpowiedzialność na swoje barki. Nawet wśród gwiazd Kwiotka potrafił on znaleźć swoje miejsce, dlatego dziwi fakt, że w pewnym momencie zabrakło dla niego miejsca. Ciężko dociekać powodów tego rozstania, lecz koniec końców dobrze się stało, że Krzesak powrócił na Rapid ze swoją nową drużyną. A w niej nadal jest "cichym zabójcą" i chyba w takim towarzystwie spełnia się on w najlepszy możliwy sposób.

Karol Jakubczyk zaliczył w RED BOXie kilka drużyn i na pierwszy rzut oka nie sposób mówić o nim jako o człowieku "od czarnej roboty". Bardzo ekspresyjny, przez wiele lat wręcz impulsywny przy "kontaktach" z sędziami, na boisku chciał być liderem pełną gębą. I takim właśnie liderem Karol w czasach All Boysów czy VISION EXPRESS był. To jego brat Dawid bardziej pasował do gracza "z cienia", lecz z biegiem lat i Karol wyraźnie spokorniał. Życiowa stabilizacja wynikająca... zwyczajnie z dorosłości mocno zmieniła tego zawodnika, który w swoim końcowym etapie przygody z RED BOXem w pierwszej kolejności zaczął myśleć o dobrze całego zespołu. Głupie i niepotrzebne "wyskoki" do sędziów zamienił w ciężką pracę na murawie, efektem czego epizod w HUNGER-BUDzie. Już sam fakt, że ten topowy zespół sięgnął po Jakubczyka jest dowodem na sukces jego piłkarskiej drogi, dlatego niezwykle szkoda że na dziś dzień kariera ustatkowanego już życiowo Karola w Lidze RED BOX nie trwa nadal.

Łącznie przez osiem sezonów w Lidze RED BOX występowała przed laty Silesia Trading. Pomimo kilku wyrazistych gwiazd na pokładzie, najefektywniejszy był zawsze Paweł Pluszke. Pomimo iż od jego ostatniego występu minęło już ponad pięć lat, doskonale pamiętam tego niewysokiego, bardzo ambitnego zawodnika. Najczęściej wyprowadzał on ataki skrzydłami, aby dynamicznie przedrzeć się z piłką pod pole karne rywala. Poza tym miał ogromny "dryg" do strzelania bramek. Co sezon liczył się w walce o koronę króla strzelców, co jest bardzo ciekawe zważywszy na fakt, że sporo uwagi poświęcał również grze defensywnej. Z jego pracy Silesia miała bardzo dużo pożytku, a przy tym wszystkim (choć nie zamieniłem z nim chyba żadnego zdania) sprawiał on wrażenie człowieka stonowanego, spokojnego, wręcz z "kamienną twarzą" wykonującego swoje zadania na murawie.

Mateusza Tomczyka wszyscy kojarzą głównie z halowej gry dla Inwetu, lecz jego historia w Lidze RED BOX sięga znacznie głębiej. W przeszłości wielokrotnie pojawiał się on na Rapidzie, dzięki swoim nietuzinkowym umiejętnością wyrabiając sobie markę bardzo zdolnego, wszechstronnego zawodnika. Pomimo iż nie był on nigdy "cichą myszką", na murawie robił praktycznie wszystko. Od ciężkiej pracy w defensywie, poprzez kreowanie gry, na grze na "ścianę", czy roli typowego snajpera kończąc. W razie potrzeby w każdej z tych ról Tomczyk potrafił znacząco pomóc swoim drużynom, dzięki czemu był on niezwykle szanowany nie tylko przez swoich kolegów, ale i przeciwników. Nawet w naszpikowanym gwiazdami Inwecie ma on bardzo silną pozycję, dlatego niezwykle szkoda, że jego występy na Rapidzie są bardzo incydentalne. Gdyby Sebastianowi Dobrosiowi udało się go namówić do regularnych wypraw na RED BOX, z pewnością cała liga zyskałaby na jakości, bo graczy tak nietuzinkowych jak Tomczyk przez te wiele lat nie przewinęło się przez nią zbyt wielu.

Na koniec symbol "czarnej", mało efektownej lecz do bólu efektywnej roboty na Rapidzie, czyli Krzysztof Renner. Filar nie występującej już w RED BOXie legendy czyli SM Górnik Kokociniec, był chyba najbardziej niedocenianym zawodnikiem w historii naszej Ligi. Co prawda wśród swoich kolegów nie było tego problemu, lecz chyba każdy rywal gdy miał wymienić gwiazdy "górników" - Rennera pomijał. A wszystko przez nagromadzenie stanowczych charakterów w jego zespole, gdzie spokojny i małomówny "Renni" zwyczajnie nie rzucał się w oczy. I również jego gra taka była. Jak ulał potrafił przez te wiele lat dostosować się do kolejnych gwiazd zasilających Kokociniec i pomimo iż to one błyszczały w liczbach, tym "górniczym" N'golo Kante był właśnie On. Koniec końców, wystarczy rzut oka na dorobek medalowy jego drużyny i miejsce jakie zajmuje Renner w historii najlepszych strzelców katowickiej Ligi RED BOX. Jak na zawodnika nie rzucającego się w oczy są to liczby przytłaczające i zwyczajnie przesądzające kwestię tego, kto był fundamentem sukcesów SM Górnik Kokociniec przez lata.

Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 7

2018-05-20

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 5

2018-04-29

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 4

2018-04-22

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 3

2018-04-15

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-27

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media