Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Bohaterowie RED BOXu (2)

Red Box Soccer

11.07.2018

W kolejnym odcinku "Bohaterów RED BOXu" chcielibyśmy przyjrzeć się zawodnikom, którzy dzięki swoim głośnym w środowisku piłkarskim nazwiskom, znacząco podnieśli prestiż rozgrywek w stolicy Górego Śląska. Ich niezaprzeczalna klasa zarówno futbolowa, jak i... życiowa przez lata była drogowskazem dla amatorów, czy młodych zawodników na początku swojej piłkarskiej kariery. A dzisiaj, niejeden z nich dumnie może się pochwalić, iż przez wiele sezonów miał możliwość toczenia zażartych pojedynków z każdym bohaterem niniejszego tekstu.

Bardzo długą i pełną sukcesów przygodę z RED BOXem ma za sobą Janusz Małek. Zdobywca... m.in. mistrzostwa i pucharu Polski z Lechem Poznań defensor, w naszej Lidze reprezentował barwy trzech kubów: Komandora, GLSu i... (już w nieco innym kształcie) znowu Komandora. W każdym z nich dał się poznać jako idealny przykład profesjonalisty, który za każdym razem dawał z siebie wszystko zarówno na murawie jak i poza nią. Każdy z jego partnerów przy każdej okazji potwierdzał ogromny szacunek do Janusza, również arbitrzy RED BOXu nie mogli odczuć jakiegokolwiek wywyższania się z jego strony. Pod koniec swojej przygody z rozgrywkami na Rapidzie, drogi Małka skrzyżowały się z Rafałem Szenowskim. Reaktywacja Komandora Śląsk to głównie ich dzieło, które przetrwało dobrych kilka sezonów, notując w nich pasmo sukcesów. Szkoda że tak wybitną osobowość nie można już oglądać na boisku przy ulicy Stęślickiego, gdyż niejeden "młody gniewny" mógłby się jeszcze nauczyć szacunku i futbolowego cwaniactwa od jednego z najlepszych stoperów w historii katowickiego RED BOXu.

Krzysztof Buffi za to, to chodząca legenda Rozwoju Katowice i... EUROGAMES z Ligi RED BOX. Przez osiem sezonów był on kapitanem tych drugich - połowę z nich spędzając w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pomimo upływu lat, Buffi nic nie stracił z atutów jakimi czarował na "dużym boisku". Niebywale szybki, instynkt do zdobywania bramek i boiskowe cwaniactwo - wszystko to przekładało się na masę bramek wbitych rywalom EUROGAMES. Dla sędziów był prawdziwą zmorą. Jak na doświadczonego piłkarza przystało, znał on wszystkie sztuczki, dzięki którym co rusz potrafił nabrać nawet najbardziej wytrawnego arbitra. Cała masa rzutów wolnych czy karnych została wywalczona właśnie w ten sposób, dlatego każdy obrońca który miał przyjemność krycia właśnie tego zawodnika - z pewnością pamięta jak ciężko było go zatrzymać. Pod koniec swojej przygody z RED BOXem inne zespoły próbowały korzystać z jego usług. Niestety, ani w Europrestige, ani w CADESIGNER Buffi nie znalazł w sobie motywacji do regularnego pojawiania się na Rapidzie - dlatego na zawsze zostanie on zapamiętany tylko i wyłącznie z walki o ligowe punkty w otoczeniu przyjaciół z EUROGAMES.

Jednym z właśnie takich przyjaciół Buffiego był Adam Kucz. Każdemu Ślązakowi jest to postać doskonale znana, przede wszystkim z aż siedmiu sezonów pełnej sukcesów gry w GKSie Katowice. W RED BOXie nie zanotował on aż tak długiej przygody, lecz zawsze gdy wspomagał kolegów z EUROGAMES - pokazywał dlaczego był swego czasu jednym z najbardziej cenionych pomocników w naszym kraju. Doskonałe czucie piłki i podania "na nos" znacząco ułatwiały życie głównie... Buffiemu, który większość z nich zamieniał na bramki. Współpraca tych dwóch gwiazd była swego czasu ozdobą całej Ligi, dlatego niezwykle szkoda, że Kucz nie pojawiał się na Rapidzie częściej. Nie zmienia to jednak faktu, że garstka rywali z którymi miał on okazję rywalizować "dotknęła" prawdziwej gwiazdy, bo do kogo jak kogo, ale do tego niewysokiego zawodnika jak ulał pasuje określenie "Pan Piłkarz".

"Piłkarskie życie" Michała Chmielowskiego kojarzone jest głównie przez pryzmat MK Katowice. Przez wiele sezonów był jej kapitanem, z powodzeniem rywalizując na poziomie III Ligi. Po zakończeniu przygody na "dużym" boisku, "Chmielu" rozpoczął flirt z RED BOXem, który... z małymi przerwami trwa do dzisiaj. Co prawda w ostatnich sezonach jest on raczej "wirtualnym" zawodnikiem Inwetu, lecz perspektywa jego występów na Rapidzie (kontuzjowane kolano daje nadzieje na powrót) wydaje się bliższa niż jeszcze kilka miesięcy temu. Nie sposób pisać o tym sympatycznym zawodniku tylko przez pryzmat bycia mentorem dla młodych podopiecznych z drużyny Sebastiana Dobrosia (na co dzień trenuje lub trenował on część reprezentantów Inwetu). W przeszłości rozegrał on dziesiątki spotkań w barwach Stars Team, oraz Ratusza Katowice. Niemal w każdym meczu miał on kluczowy wpływ na wynik - nie bez kozery niemal całą RED BOXową karierę przegrywając... w "klatce". Jego wieloletnia znajomość z Adamem przekłada się na niezwykłą życzliwość Michała do całego RED BOXu (i vice versa), dlatego mamy nadzieję, że już wkrótce kolejne pokolenia zawodników przekonają się jak powinien poruszać się na boisku wzorowy środkowy pomocnik.

Bardzo dobre wrażenie pozostawił po sobie w RED BOXie również Damian Surlej. Co prawda jego dokonania na "dużym boisku" nie są tak imponujące jak kolegów, lecz na lokalnym gruncie i on może pochwalić się niemałymi osiągnięciami. Na Rapidzie przywdziewał barwy kilku drużyn, i tak na prawdę... ciężko wybrać z nich jedną dominującą. Początki to Golden Team (ale nie ten Roberta Kocura), który dał się poznać jako doskonały zespół, mający jednak szczególnie na finiszu swojej przygody ogromne problemy kadrowe. Następnie przyszedł czas AKSu, gdzie Surlej był prawdziwą gwiazdą. To na nim w głównej mierze oparta była gra ofensywna i pomimo iż cała drużyna nie potrafiła przeskoczyć pewnego średniego pułapu, on wspólnie z Marcinem Rożkiem dał się poznać z jak najlepszej strony. Ostatni akt mariażu z RED BOXem to do spółki z częścią kolegów z Golden Team - Globtrans Katowice i 6 miejsce w Ekstralidze. Pomimo iż Surlej nie należał tam do gwiazd, to był doskonałym uzupełnieniem liderów w osobach Radosława Gabigi czy Michała Skórskiego. I pomimo iż nie udało się zahaczyć o podium, i tak Jesień 2014 była szczytem jego osiągnięć w RED BOXie, do którego niestety nie powrócił do dnia dzisiejszego.

Rafała Witkowskiego nikomu chyba przedstawiać nie trzeba. Wiele lat owocnej kariery piłkarskiej, której ukoronowaniem było kilka sezonów ekstraligowej przygody w Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, a następnie ikona grającego do dziś w... Ekstralidze Europrestige. Początki na Rapidzie w wykonaniu "Wicia" były imponujące. Z miejsca stał się on prawdziwą gwiazdą RED BOXu, bez większych problemów zgarniając kolejne korony króla strzelców. Od tamtego momentu w jego karierze w naszej Lidze więcej było jednak upadków niż wzlotów. Jego kapitan i przyjaciel zarazem Zbigniew Kunicki nie miał w Witkowskim spodziewanego wsparcia, co nie sprzyjało stabilizacji zarówno w Europrestige, jak i poza nim. W ostatnim czasie powiało jednak optymizmem. "Wiciu" wyraźnie zmienił się na lepsze, co od razu przełożyło się na jakość jego występów w "klatce". Na dziś dzień jest on tuż po... swoim najlepszym sezonie w Lidze RED BOX. Może i jest to stwierdzenie nieco na wyrost, lecz to właśnie wyboista droga jaką przebył on na przestrzeni tych 11 lat każe tak sądzić. Doskonały defensor, który jest wzorem dla "młodych wilczków" góruje w naszym przekonaniu nad dziesiątkami strzelonych bramek - i właśnie takiego Witkowskiego RED BOX potrzebuje najbardziej. Oby czarował on swoją grą w pomarańczowych barwach jak najdłużej !

Niejako na deser wypada wspomnieć o największej legendzie piłki nożnej w Katowicach - Janie Furtoku. Od samego początku RED BOXu w stolicy Górnego Śląska jest on jego ambasadorem i wielkim przyjacielem regularnie interesującym się rywalizacją ligową. Na Rapidzie oglądaliśmy go co prawda tylko raz (I RED BOX Cup), lecz cała masa uroczystych zakończeń sezonu pozwoliło pokazać na szerszym forum jego klasę i otwartość na uczestników tych imprez. Nigdy nie odmawia on autografu, zdjęcia, czy zamienienia kilku słów z ligowcami - dlatego nie sposób określić go inaczej, niż mianem ikony zmagań w Katowicach.

Komentarze: 1



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze

Zawodowiec

2018-07-12 12:01

IP 46.134.***

Szacunek dla Rafała W. Lata lecą a on cały czas w gazie.Na trzezwo jak skała jest nie do przejścia. Ciekawe czy uda mu się podtrzymać dalej taką kapitalną forme jaką pokazywał w ostatnim sezonie.pozdrowienia dla wszystkich zawodnikow redboxa.

Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 7

2018-05-20

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 5

2018-04-29

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 4

2018-04-22

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 3

2018-04-15

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-27

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media