Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

PADŁA TWIERDZA FREE TIME !!!

Red Box Soccer

16.05.2018

RED BOX – POZNAŃSKA LIGA PIŁKARSKA SZÓSTEK

SEZON LIGOWY – WIOSNA 2018

WTOREK 15 MAJA


Oglądaliśmy wczoraj naprawdę wyjątkowo interesujące i widowiskowe pojedynki ligowe. Po sześciu, kolejnych wygranych, swojego pogromcę znalazł lider I ligi, ekipa Free Time. Po wczorajszym zwycięstwie nad Propexem, drużyna Rebis Dom Wydawniczy, zakończyła pierwszą fazę rozgrywek w Ekstralidze na pozycji lidera.

EKSTRALIGA

Rebis Dom Wydawniczy – Propex 6:1 (1:0)

Rebis Dom Wydawniczy: Michał Stawiński 3, Robert Sobkowiak 2, Szymon Turostowski 1
Propex: Norbert Kozłowski 1

DeBeściak: ADAM PLUCIŃSKI (Rebis Dom Wydawniczy) -  ten niezwykle wyrównany i dramatyczny mecz pokazał po raz kolejny, jak ważną rolę w zespole odgrywa bramkarz. Adam po raz kolejny potwierdził swoje nieprzeciętne umiejętności bramkarskie. Głównie dzięki jego doskonałej, momentami ,,nieludzkiej” postawie Rebis wywalczył 3 niezwykle cenne punkty. 

Doskonały mecz w wykonaniu godnych siebie rywali. Opromieniona wielkim zwycięstwem nad Cherry Hotel, ekipa Propex, tym razem zagrała z innym wielkim faworytem, zespołem Rebis. Od początku inicjatywę w tym pojedynku przejęli gracze Propexu. Jej skutkiem było wywalczenie przez nich rzutu karnego. Nie potrafili go jednak wykorzystać, gdyż w doskonałym stylu wybronił go bramkarz Rebisu – Adam Pluciński. Kolejne minuty gry to kolejne doskonałe sytuacje strzeleckie Propexu oraz fantastyczne, momentami nieprawdopodobne interwencje Adama. Rebis wyprowadzał nieliczne kontry. Jedna z nich w 20 minucie zakończyła się powodzeniem. Po błędzie bramkarza Propexu – Krzysztofa Rozumka, gola zdobył Robert Sobkowiak. Więcej bramek w pierwszej połowie już nie padło. W drugiej odsłonie Propex postawił wszystko na jedną kartę i ruszył do zmasowanych ataków w celu doprowadzenia do remisu. Na to tylko czekał doświadczony Rebis. Doskonała, skuteczna gra obronna, poparta cały czas życiową formą ich bramkarza, dała im możliwość wyprowadzania zabójczych, klasycznych kontr. Ten styl gry przyniósł im kolejne bramki. Ostatecznie Rebis wygrał ten bardzo dobry i pasjonujący mecz 6:1. Zwycięstwo to usadowiło ten zespół na pozycji lidera Ekstraligi po pierwszej fazie rozgrywek.

I LIGA

Głupio Wyszło – Free Time 5:3 (0:0)

Głupio Wyszło: Paweł Osowczyk 2, Przemysław Pawlikowski, Igor Kuźniewski, Dawid Zuchniarek po 1
Free Time: Mateusz Marciniak 2, Marcin Piasecki 1

DeBeściak: PAWEŁ OSOWCZYK (Głupio Wyszło) - Paweł wnosi do zespołu tak niezbędną jakość. Jest to typ zawodnika, którego potrzebuje każda drużyna. Potrafi poderwać i zmobilizować chłopaków z drużyny do walki. Pomagają mu w tym zdecydowanie bardzo wysokie umiejętności typowo piłkarskie.

Drużyna Free Time po serii sześciu kolejnych zwycięstw, doznała wczoraj smaku porażki. Ich pogromcą okazała się ekipa Głupio Wyszło, która z każdym kolejnym spotkaniem spisuje się w Lidze coraz lepiej. Pierwsza, bardzo dramatyczna i wyrównana połowa, zakończyła się rzadko spotykanym w naszych rozgrywkach, wynikiem bezbramkowym. Prawdziwe emocje były jednak dopiero przed nami. W 29 minucie strzelanie bramek rozpoczął Dawid Zuchniarek i Głupio Wyszło prowadziło 1:0. W 31 minucie po celnym uderzeniu Przemka Pawlikowskiego było już 2:0. W 34 minucie padła bramka kontaktowa, a jej zdobywcą był Mateusz Marczak. Chwilę później było już jednak 3:1. Po doskonale wykonanym aucie, znakomitym, technicznym uderzeniem ,,piętką” popisał się Paweł Osowczyk. Minutę później, po fatalnym błędzie bramkarza, na 4:1 podwyższył Igor Kuźniewski. Walczący z wielką ambicją gracze Free Time w 39 zdobyli drugą bramkę, a jej strzelcem był Marcin Piasecki. W 40 minucie fatalny błąd we grze obronnej wykorzystał ponownie Paweł Osowczyk i zrobiło się 5:2. Na otarcie łez w 43 minucie Mateusz Marczak zmniejszył rozmiary porażki Free Time na 5:3. I taki był ostateczny wynik tego fascynującego pojedynku piłkarskiego.

PIMR – Przyszliśmy Popatrzeć 8:3 (3:2)
PIMR: Marcin Domachowski, Dominik Rogalski po 2, Rafał Bała, Jakub Przybylski, Bartosz Zimny, Paweł Woźniak po 1
Przyszliśmy Popatrzeć: Maciej Karpiński 2, Radosław Grzybowski 1

DeBeściak: MARCIN DOMACHOWSKI (PIMR) – bardzo aktywny zawodnik, grający z pełnym zaangażowaniem na całym boisku. Marcin był strzelcem dwóch pięknych goli.

Pierwsza połowa zdecydowanie mogła zaspokoić oczekiwania najbardziej wybrednych znawców piłki nożnej. Początek tego spotkania należał do graczy PIMR, którzy po celnych uderzeniach Pawła Woźniaka (2 minuta), Dominika Rogalskiego (8 minuta) oraz Marcina Domachowskiego (13 minuta), wyszli na prowadzenie 3:0. Przebudzenie ekipy Przyszliśmy Popatrzeć nastąpiło w 17 minucie, kiedy to celnie uderzył Radosław Grzybowski. Poszli oni za ciosem i minutę później Maciej Karpiński zdobył gola kontaktowego. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem zespołu PIMR 3:2. Mecze mają jednak to do siebie, że trwają dwie połowy. A drugie 25 minut gry, to już była zdecydowana dominacja ekipy PIMR. Wygrali oni to spotkanie ostatecznie 8:3, dzięki czemu cały czas liczą się oni w walce o tytuł mistrzowski.

Sivantos – MaxROY.com 2:2 (1:1)

Sivantos: Bartłomiej Kowalewski, Bartosz Szałata po 1
MaxROY.com: Szymon Cierzniakowski, Jacek Adamczak po 1

DeBeściak: HUBERT CHOJNACKI (Sivantos)
– zawodnik bardzo dobrze prowadzący grę swojego zespołu. Hubert doskonale rozgrywa piłkę. Pozwala mu na to dobre wyszkolenie techniczne.

Mecz niezwykle wyrównany i zacięty. W 10 minucie Sivantos wyszedł na prowadzenie 1:0, a skutecznym strzelcem był Bartłomiej Kowalewski. W 18 minucie gracz MaxROY.com – Szymon Cierzniakowski doprowadził do wyniku remisowego 1:1. I takim właśnie wynikiem zakończyła się pierwsza połowa tego meczu. Druga odsłona tego spotkania była praktycznie kopią pierwszej połowy. Ponownie na prowadzenie 2:1 wyszedł Sivantos. Strzelcem tego gola był w 37 minucie Bartosz Szałata. W 42 minucie celnym uderzeniem popisał się Jacek Adamczak, ustalając ostateczny wynik spotkania na 2:2. Wynik remisowy nie krzywdzi żadnej z drużyn i w pełni odzwierciedla wydarzenia na boisku.

Na zdjęciu: drużyna Sivantos – I Liga

Pozdrawiam – Waldemar Palacz

Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

DeBeściak i MVP z PIMR

2018-06-11

foto

FWK w finale Pucharu Ligi

2018-06-11

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

A jednak Cherry Hotel Mistrzem

2018-06-06

foto

Rollercoaster na podium.

2018-06-06

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

MaxROY od początku na maksa

2018-05-23

foto

OJezus Maria jest pomysł na grę !

2018-05-23

RedboxTv Wszystkie filmy
)