Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

A-TN mistrzem Ekstraligi

Red Box Soccer

05.03.2018

W ubiegłą niedzielę zakończyliśmy zmagania RED BOX Śląskiej Ligi Halowej. Triumfatorem najwyższej klasy rozgrywkowej został A-TN, lecz to za jego plecami miały miejsce niezwykle emocjonujące wydarzenia...

Yellow Submarine/Sevitel - MPFC: 4-4 (2-1)

T.Osuch 3, Walica - Żółtowski, Guzy, Zachariasiewicz, Stanisławski

Wysoki ciężar gatunkowy miało starcie Yellow/Sevitel z MPFC. Oba zespoły w przypadku zwycięstwa medal "halówki" miały w kieszeni, dlatego nikt nie miał zamiaru odpuszczać. Pomimo iż jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Michael Żółtowski, na zmianę stron to rywal schodził prowadząc. Gole Tadeusza Osucha zapewniły mu przewagę (2-1), którą powiększył w 24 minucie Paweł Walica. Będące po ścianą "małpki" szybko zdołały jednak powrócić do tego meczu. Łukasz Guzy i Dorian Zachariasiewicz sprawili, że mecz ten rozpoczął sie na nowo, a kolejnym ciosem dla "żółtej łodzi podwodnej" była bardzo głupio zarobiona czerwona kartka dla wspomnianego Walicy. Z uwagi, że do końca zawodów MPFC miało już grać jednego zawodnika więcej, wszystkie karty były po stronie Szymały i spółki. Gol Marcina Stanisławskiego wyprowadził co prawda "małpki" na prowadzenie , lecz szybka kontra wykończona przez Osucha raz jeszcze wyrównała stan tego meczu. I można powiedzieć że na swoje własne życzenie Marmozeta tego meczu nie wygrała. Dość powiedzieć, że na niecałą minutę przed końcem boisko musiał opuścić... kolejny gracz rywala (napomnienie), lecz nawet tak dużej przewagi w polu nie udało się zamienić na bramkę dającą (jak się później okazało)... medal.

WSD SmartSerwis24 - A-TN: 0-5 (WO)

Yellow Submarine/Sevitel - Tyskie Browary Książęce: 3-3 (1-2)

T.Osuch 2, Mielnicki - M.Sopicki, Małek, Horbaczewski

Remis Yellow/Sevitel z MPFC dość niespodziewanie otworzył Tyskim Browarom Książęcym furtkę do sięgnięcia po medal RED BOX Śląskiej Ligi Halowej. Rywal - "żółta łódź podwodna" sobotnim meczem podtrzymał swoje medalowe aspiracje, lecz już po 1 minucie przegrywał 0-1. Pod koniec pierwszej połowy Janusz Małek podwyższył na 2-0, lecz Tadeusz Osuch bardzo szybko pozwolił swojej drużynie złapać kontakt. Po zmianie stron raz jeszcze Osuch wpisał się na listę strzelców, lecz na 4 minuty przed końcem (do spółki z Markiem Hołdowiczem) musiał on opuścić boisko (czerwone kartki). Do końcowej syreny mecz ten rozgrywany był czterech na czterech, a ostatnia minuta przejdzie z pewnością do annałów RED BOXu. Gdy Adrian Horbaczewski wyprowadzał Tyskie na prowadzenie 3-2 (39.15), chyba nikt nie spodziewał się, że tak doświadczony zespół wypuści brąz z rąk. Bohaterem "yellowsów" okazał się pozostający przez cały sezon w cieniu Osucha Łukasz Mielnicki, który na 10 sekund przed końcem dobił uderzenie jednego ze swoich kolegów, dzięki czemu już wkróce założy on do spółki z pozostałymi zawodnikami Bartosza Bocheńskiego brązowy medal zimowych zmagań.

MPFC - A-TN: 5-11 (3-4)

Klama 2, Masiewicz 2, Guzy, Zółtowski - Kowalski 7, Skok, Chrobok, Stanik

Remis Yellow z Tyskimi otworzył przed MPFC kolejną szansę na medal zimowej kampanii. Rywalem "małpek" był jednak nowy mistrz najwyższej klasy rozgrywkowej A-TN, który nie miał zamiaru odpuszczać ostatniego spotkania rozgrywek. Śmiało można stwierdzić, że zawody te były popisem Jarosława Kowalskiego. Jeden z liderów drużyny Tomasza Kopca zaprezentował doskonałą formę - w ciągu 40 minut aplikując przeciwnikowi aż siedem bramek. Marmozeta dopóki wynik oscylował w okolicach remisu trzymała się dzielnie. Niestety, w drugiej połowie nie była już w stanie powstrzymać naporu rywala - ostatecznie ulegając mu 5-11. Ostatecznie MPFC kończy rozgrywki poza podium, a mistrz do złotego medalu dołożył nagrodę za najlepszy atak i obronę. Z pewnością to epokowy sukces Tomasza Kopca. Bardzo szybko przeobraził on A-TN w czołowy zespół RED BOXu, a nazwiska takie jak Kowalski, Łukasz Stanik czy inni, już dziś wymieniani są w gronie najlepszych całej ligi.

Golden Team - SM Górnik Kokociniec: 2-5 (2-2)

Kocur, Szpiech - Wróbel 2, Stefaniak, Makowski, Sosnowski

W bezpośrednim starciu lidera i wicelidera rozstrzygnęła się kwestia złotego medalu Pierwszej Ligi. Lepsze otwarcie Kokocińca przyniosło mu bramki Patryka Wróbla i Patryka Stefaniaka. Z czasem "złoci" powrócili jednak do gry. Na wysokie obroty weszli przede wszystkim autorzy bramek: Robert Kocur i Radosław Szpiech, którzy przez całą zimę byli wyróżniającymi się zawodnikami tego zespołu. Po przerwie faworyt zrobił jednak swoje. Między 25 a 28 minutą zdołał rozstrzygnąć ten mecz, gdyż po trzech bramkach zaaplikowanych dobrze broniącemu Patrykowi Nowakowskiemu Golden Team nie zdołał już odpowiedzieć. Złoty medal Pierwszej Ligi nieco poprawia Kokocińcowi chumory po pechowo przegranej batalii o Ekstraligę. Pomimo porażki, również i Kocur utrzymał swoje (drugie) miejsce w tabeli, co mimo wszystko napawa optymizmem przed zbliżającym się ogromnymi krokami sezonem wiosennym, podczas którego Golden Team powalczy w gronie najlepszych zespołów katowickiego RED BOXu.

FC Zawodzie - PROFORM: 5-1 (0-1)

Rygol 2, Możdżeń 2, Lewandowski - Gawin

Rzutem na taśmę (brązowy) medal zimowej kampanii wywalczyło FC Zawodzie, które pokonało mający przed tym meczem szanse nawet na srebro PROFORM. Pierwsza, bardzo wyrównana odsłona zakończyła się wynikiem 1-0 dla debiutanta. Gola "do szatni" zdobył Filip Gawin, dzięki czemu jego drużyna ostatnie 20 minut rozpoczynała z jednobramkową przewagą. Kilka minut zajęło zawodzianom wejście na obroty. Od gola kapitana Patrycjusza Rygola mecz zaczął się układać po myśli "zielonych", którzy w tym okresie dominowali na parkiecie. PROFORM dopadła trudna do wytłumaczenia niemoc, po części spowodowana jednak bardzo wysokim poziomem gry rywala. A ten, już do końcowej syreny spokojnie punktował słabnącego przeciwnika, finalnie po brązowy medal sięgając dzięki wygranej 5-1.

SANEX Katowice - Wolni Strzelcy: 3-3 (1-2)

Siedlecki 2, Domżał - Fus 2, Jacenik

Podziałem punktów zakończyły sezon drużyny, które co prawda awansowały do Pierwszej Ligi, lecz ani przez moment nie miały w niej szansy na podium. Zarówno SANEX, jak i Wolni Strzelcy mieli zimą swoje przebłyski, lecz generalnie nie mogą tego sezonu uznać za w pełni udanego. Do przerwy dzięki bramce "do szatni" Kamila Fusa to drużyna Piotra Aniśko prowadziła 2-1. Po wyrównaniu Pawła Siedleckiego (drugie trafienie tego popołudnia) z 25 minuty, chwilę później raz jeszcze dał o sobie znać wspomniany Fus, przez co do ostatnich sekund tego meczu ostatnie trzy punkty w tym sezonie przypadały Wolnym Strzelcom. Niestety, finalny cios zadał SANEX. Łukasz Domżał rzutem na taśmę zapewnił swojej drużynie jeden punkt, który zamyka zmagania na Hali przy ulicy Spółdzielczości.

FC Hollywood - Geo-Profit: 7-4 (3-3)

Siekiera 3, Zając 2, Szewioła, Rygol - Andrzejewski, Warzecha, Wróbel

Nie sprostał rozpędzonemu FC Hollywood Geo-Profit. Drużyna Marcina Siekiery w ostatniej odsłonie tego sezonu zaprezentowała się wybornie, pokonując wicelidersa tabeli 7-4. Do przerwy nikt nie potrafił przejąć inicjatywy na dłużej. Co prawda to Geo-Profit lepiej rozpoczął (w 12 minucie było już 3-1), lecz przeciwnik jeszcze przed przerwą zdołał doprowadzić do wyrównania (3-3). Po zmianie stron dużo skuteczniej zagrali już gracze Hollywood. Napędzani przez duet napastników Ryszard Zając - Marcin Siekiera zawodnicy zdołali przełamać opór preciwnika i finalnie pokonać go 7-4.

Kłos - FC Siemce: 3-2 (2-0)

Adamczak, Chwał, Marniok - Rurański 2

Drugą wygraną w tym sezonie odniósł Kłos, który ogrywając FC Siemce oddalił od siebie perspektywę ostatniego miejsce w tabeli Drugiej Ligi. Samo spotkanie było bardzo emocjonujące. Pierwsza połowa należała do debiutanta, który dzięki bramkom Rafała Adamczaka i Tomasza Chwała prowadził 2-0. Bardzo długo Siemce nie potrafiły zaiskrzyć. W końcu udało się jednak przełamać ofensywną niemoc, a wszystko dzięki bardzo skutecznemu w ostatnich tygodniach Mateuszowi Rurańskiemu. I gdy wydawało się, że to Gołman i spółka lada chwila zadadzą decydujący cios - trzeciego gola zdobył Kłos. Jak się później okazało było to trafienie dające po końcowej syrenie komplet punktów, który z pewnością pokazał, iż w meczach z drużynami o podobnym potencjale sportowym - Kłos nauczył się solidarnie punktować.

Kłos - FC Hollywood: 2-13 (2-6)

Więckowski 2 - Zając 4, Siekiera 3, Grabowski 2, Serzysko 2, Porębski, Rygol

Dzień po pokonaniu FC Siemce, ostatnim ligowym rywalem Kłosa było FC Hollywood. I o ile dzień wcześniej udało się debiutantowi rozegrać bardzo dobre widowisko - na tle rozpędzonej ekipy Marcina Siekiery nie sposób było godnie pożegnać się z rozgrywkami. Od samego początku grający na luzie faworyt pokazał, iż w aktualnej dyspozycji powinien grać o znacznie wyższe cele. Do przerwy prowadził 6-2, w ciągu drugich 20 minut jeszcze bardziej podkręcając tempo. Finalnie skończyło się na wysokim zwycięstwie 13-2, a cztery gole Ryszarda Zająca (kosztem trzech Marcina Siekiery) wywindowały go do miana króla strzelców tej klasy rozgrywkowej.

FC Siemce - Rockwell Automation: 5-6 (3-2)

M.Gołman 3, Rurański, Filipczak - Delgado 2, Jazgarski 2, Cyran, Kuśka

Pierwsze miejsce w Drugiej lidze utrzymał Rockwell, który pomimo sporych emocji w końcówce - pokonał FC Siemce 6-5. Do przerwy nieco lepsze wrażenie pozostawiła po sobie drużyna Tadeusza Gołmana. Cały czas posiadała ona minimalną przewagę, na zmianę stron schodząc przy wyniku 3-2. Po przerwie faworyt pokazał jednak pełnię swojej klasy. Kolejne strzelane bramki odmieniały obraz tego spotkania, na kilka minut przed końcem zrobiło się już 6-3. Finisz drużyny z Siemianowic był bardzo udany, lecz pomimo iż udało się jej strzelić dwie bramki - na wyrównanie zwyczajnie zabrakło już czasu. Triumf 6-5 przypieczętował wygranie przez Rockwell Drugiej Ligi, lecz mimo to nie sposób oprzec się wrażeniu, że zespół ten zwyczajnie stać było na znacznie więcej...

Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień...

2018-06-10

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 9

2018-06-05

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 8

2018-05-27

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 7

2018-05-20

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 5

2018-04-29

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 4

2018-04-22

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2018 - Tydzień 3

2018-04-15

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-27

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media