Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Inwet i A-TN nie odpuszczają

Red Box Soccer

05.02.2018

 W Grupie B już prawie wszystko jasne. Nic już nie odbierze miejsca w pierwszej trójce ani Inwetowi ani A-TN o trzecie premiowane grą w Ekstralidze miejsce w bezpośrednim pojedynku powalczą SM Górnik Kokociniec i Yellow Submarine/Sevitel. Nie mniej ciekawie zapowiada się pojedynek lidera Inwetu z wiceliderem A-TN….i to wszystko w najbliższą niedzielę, po której zostaną do rozegrania już tylko finały. 

FC Hollywood – Inwet   2-8 (2-5)

Ryszard Zając, Mateusz Minko – Paweł Kabut 4, Damian Kowlaczyk 2, Łukasz Krawiec, Remigiusz Socha; 

Szkoda, że na pojedynek z liderem ekipa Marcina Siekiery pojawiła się w bardzo okrojonym składzie. Kapitan co prawda był, ale tylko z ławki dopingował swoich kolegów, kontuzja wykluczyła go z możliwości pomocy swoim podopiecznym. A Ci radzili sobie całkiem nieźle, bo choć po piętnastu minutach przegrywali, to tylko różnicą dwóch bramek. Dopiero ostatnich pięć minut pierwszej części meczu, kiedy to grający bez zmian Hollywood wyraźnie opadł z sił pozwolił liderowi na dość wyraźne odskoczenie od rywala i osiągnięcie czterobrakowej zaliczki. Ta jeszcze przed przerwą została odrobinę zniwelowana, bo w ostatniej minucie gola na 2-5 zdobył Ryszard Zając. Druga połowa to już dominacja Inwetu, który uspokoił grę i udowodnił, że nie przypadkowo jest nie tylko liderem swojej grupy, ale zespołem który legitymuje się kompletem punktów na swoim koncie. 

A-TN – Wolni Strzelcy   12-3 (5-1)

Jarosław Kowalski 5, CMarcin Chrobok 2, Denis Chojnacki 2, Tomasz Kopiec 2, Bartosz Bartosiak – Piotr Aniśko 2; 

Po sześciu minutach pojedynku wynik brzmiał 3-0 więc trudno było oczekiwać, że w kolejnych minutach Wolni Strzelcy będą w stanie zatrzymać rozpędzonego wicelidera tabeli i odmienić losy spotkania. Co prawda sygnał do odrabiania strat dał Piotr Aniśko, który zdołał strzelić na 1-3, ale zanim się pierwsza połowa zakończyła Fioletowi strzelili jeszcze dwie bramki i na przerwę schodzili prowadząc aż 5-1. Po zmianie stron ich dominacja była jeszcze większa i ostatecznie pokonali oni dość licznego rywala 12-3. Kapitalną partię rozegrał Jarosław Kowalski, który nie tylko strzelał (aż pięć goli) ale też asystował, a i nie stronił od skutecznego rozbijania ataków przeciwnika. Swoją cegiełkę do zwycięstwa dołożył też popularny Prezes, który strzelił dwa gale.  

Wolni Strzelcy – Geo Profit   6-2 (3-1)

Tomasz Ornatowski 5, Piotr Aniśko – Tomasz Wietrzyński 2; 

Dość szybko, bo już w niedzielny poranek poprawili sobie humory po porażce z A-TN zawodnicy  Wolcnych Strzelców. Piotr Aniśko już po sześćdziesięciu sekundach strzlił na 1-0 dając sygnał kolegom, że przyszedł czas na zwycięstwa. Dzielnie wtórował mu Tomasz Ornatowski, którzy po kolejnych dwóch minutach miał już dwa gole na swoim koncie. Szybkie objęcie dość okazałego prowadzenia jakby uśpiło Czarnych. Już do końca pierwszej połowy nie zdołali oni nic strzelić a po bramce  Tomasza Wietrzyńskiego na przerwę schodzili prowadząc 3-1. Po zmianie stron Wolni Strzelcy dość rozsądnie „pilnowali” korzystnego rezultatu, a że ich kolega odnalazł kapitalną formę strzelecką mogli być spokojni o końcowy wynik. Po trzech kolejnych golach właśnie Ornatowskiego Wolni Strzelcy wygrali mecz 6-2 i spokojnie czekają teraz na przeciwników w I Lidze. 

FC Hollywood – Geo Profit   7-7 (2-2)

Ryszard Zając 3, Mateusz Minko 2, Mateusz Sefeld, Adam Szewioła – Paweł Lechowicz 3, Kamil Andrzejewski 2, Dawid Wróbel, Tomasz Wietrzyński; 

Szalony mecz…to chyba najwłaściwsze słowa, które określiły by  przebieg tego spotkania. Już w pierwszej minucie jego wynik otwarł Tomasz Wietrzyński, który wyprowadził Geo na prowadzenie 1-0. Już minutę potem był remis a po kolejnych dziesięciu to Hollywood (za sprawą Mateusza Minko) prowadził 2-1. Korzystnego rezultatu do końca pierwszej połowy nie utrzymał, w końcówce przypomniał o sobie Paweł Lechowicz, który doprowadził do wyrównania. Drugą polówę lepiej rzopoczął zespół Siekiery, który po golu Adama Szewioły prowadził 3-2, Były to miłe złego początki, bo w kolejnych minutach dość wyraźną przewagę osiągnął Geo-Profit. Na trzy  minuty przed końcem meczu prowadził on 7-3 i nic nie wskazywało, że Hollywood będzie w stanie odmienić losy tego pojedynku zwłaszcza, że jego szeregi opuścił, podrażniony niepowodzeniem ich kapitan Marcin Siekiera. Ostatnie dwie minuty jednak to popis skutecznej gry Ryszarda Zająca, który w przeciągu stu dwudziestu sekund strzelił aż trzy gole!!! Mało tego, na dwadzieścia sekund przed syreną kończącą spotkanie po jego główce piłka odbiła się od słupka…i mecz zakończył się wynikiem remisowym, który najbardziej zaskoczył…..Siekierę, który jak wspomnieliśmy końcówkę meczu spędził w szatni swojego zespołu. 

PROFORM – SM Górnik Kokociniec   3-8 (2-4)

Michał Wita 2, Olaf Buja – Piotr Makowski 6, Krzysztof Hetnar 2; 

Po dziesięciu minutach PROFORM prowadził 2-0 (dwa gole Michała Wity) i wobec bardzo okrojonego składu Kokocińca zapachniało sensacją. Po upływie jednak kolejnych dwóch dotarł na halę Piotr Makowski, który okazał się lekarstwem na boiskową niemoc ekipy Michała Woźnicy. Jeszcze w pierwszej połowie popisał się ustrzeleniem hat-tricka, po zmianie stron zdołał powtórzyć wyczyn z pierwszych dwudziestu minut (właściwie dziecięciu, jeśli chodzi o jego skuteczność) a po dwóch kolejnych golach zdobytych tym razem przez  Krzysztofa Hetnara to Kokocinieć cieszył się ze zwycięstwa 8-3. Przed Kokocińcem bezpośrednie stracie z Yellow Submarine/Sevitel o pierwszą trójkę w tabeli. Dojdzie do niego już w najbliższą niedzielę o godz. 12.15. 

FC Siemce – Yellow Submarine/Sevitel 2-6 (0-3)

Łukasz Krakowski, Mateusz Rurański – Tadeusz Osuch 3, Artur Kozioł, Paweł Walica, Daniel Osuch; 

Nie zawiódł faworyt spotkania, walczący o Ekstraligę Yellow Submarine, który może nie z jakiś bardzo okazały i wymowny sposób ale jednak, pokonał nieźle grającego, acz wciąż nie umiejącego przełamać złej passy zespół FC Siemce. Paweł Walica już w szóstej minucie meczu znalazł drogę do bramki Siemianowiczan i wyprowdził Żółtych na prowadzenie 1-0. Ku wielkiej radości całego zespoły Yellow drugą bramkę (swoją debiutancką w RED BOX)strzelił młodziutki Daniel Osuch. Gol ten chyba całkowicie podciął skrzydła ekipie Tadeusza Gołmana, bo był tych z gatunku...”na własne życzenie”. Jeszcze przed przerwą starszy brat Osucha Tadeusz podwyższył na 3-0 i trudno spodziewać się było, że po zmianie stron ulegnie zmienie też obraz gry. I chociaż ambicji i woli walki w drugich dwudziestu minutach Siemianowiczanom odmówić nie można, to nie zdołali oni zmienić losów pojedynku, który zakończył się ich porażką 2-6. 


Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-13

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-02-05

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-01-31

foto

Cafe red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-01-25

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-01-17

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2018-01-09

foto

Red Box Cup Katowice Zima 2017

2017-12-19

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2017-12-19

foto

Cafe Red Box - Zima 2017/18 - Tydzień...

2017-12-12

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media