Galerie



TA STRONA UŻYWA COOKIES.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce internetowej. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
X

Red Box

Rozgrywki amatorskie
Sklep
RED BOX PIŁKARSKA AKADEMIA
RED BOX TV
Aktualnosci RED BOX
Aktualno¶ci
(

Sinusoida Dziekanatu

Red Box Soccer

21.04.2017

Nie udało się przekuć niespodziewanego sukcesu w postaci ogrania Golden Team na kolejne udane występy graczom Dziekanatu. Wczoraj wieczorem nie prezentowali się oni tak wybornie jak tydzień temu, ledwie w pierwszej połowie mając przebłyski predysponujące ich do realnego myślenia o kolejnych trzech punktach. To głównie za sprawą Marcina Ornatowskiego wynik cały czas był na styku, gdyż FCPN na zmianę stron schodziło prowadząc ledwie 3-2. Po przerwie cały zaciąg nowych zawodników "zielonych" w pełni rozwinął jednak skrzydła, z czym w żaden sposób nie potrafili sobie poradzić Sebastian Zapart i jego koledzy. Kolejne strzelane przez rywala bramki coraz bardziej podcinały im skrzydła, efektem czego finalne rozstrzelanie Dziekanatu 2-7. Najskuteczniejszym zawodnikiem tego meczu okazał się Krzysztof Ławnicki (cztery bramki), który od samego otwarcia wiosennych zmagań imponuje regularnym dziurawieniem bramek przeciwników (już 12 trafień).

Podziałem punktów zakończyło się starcie STSu Zakładów Bukmacherskich z FC Inter City. Na całej swojej długości był to bardzo wyrównany mecz, w którym ewentualny przegrany mógłby czuć finalnymi rozstrzygnięciami spory niedosyt. Wszystko zaczęło się optymalnie dla "czerwonych", gdyż już w 9 minucie do siatki rywala trafił Przemysław Jaworek. Wyrównał przed przerwą Dawid Kin, a tuż po niej dwójkową akcję z Mateuszem wykończył efektownym "krzyżakiem" Adrian Sopniewski. I gdy wydawało się, że ten mecz jest już pod pełną kontrolą debiutanta, bramka kapitana Interu Macieja Czaplińskiego przywróciła jego zespół spowrotem do gry. I pomimo iż do końca zawodów było nieco ponad 15 minut, więcej bramek (pomimo kilku klarownych sytuacji, ze stałymi fragmentami gry na czele) już nie padło. Podział punktów wydaje się być sprawiedliwym, lecz z drugiej strony bolesnym - gdyż czołówka tabeli Drugiej Ligi zaczyna coraz bardziej ambitnemu STSowi i Interowi uciekać.

Dzień po pechowej (5-7) porażce z RBV, kolejnym rywalem Maflow Gladiators był PROM TEAM. Brak zmian stawiał MG w pozycji outsidera, lecz wydarzenia boiskowe szybko ukazały jednak, że dołek formy zespół ten ma już dawno za sobą. Bardzo dobra gra przełożyła się na wynik 3-1 w 30 minucie gry, lecz stopniowa utrata sił (połączona z kontuzją jednego z zawodników, który jednak "przetruchtał" do końca ten mecz) zaczynała coraz bardziej dawać o sobie znać. Sygnał do walki dał debiutantowi Marcin Skoda, którego dwie bramki w 33 i 34 minucie pozwoliły najpierw dogonić posiadającego inicjatywę przeciwnika, a chwilę później zapewnić PROM TEAM prowadzenie. Ostatni zryw Maflow miał miejsce w samej końcówce. Bramka niezawodnego Łukasza Urbanka raz jeszcze pozwoliła powrócić do gry (4-4), lecz ostatnie minuty tego meczu obfitowały w bramki przeciwnika - który dzięki Markowi Ritterowi oraz Robertowi Mrotkowi ostatecznie triumfuje 6-4.

Z powracającym na Rapid Patrykiem Radeckim (oraz nowym bramkarzem - Michałem Bułką) do starcia z IBMersami przystąpiła Norma Katowice. Oba zespoły imponowały wczoraj szeroką kadrą, co na początku sezonu (szczególnie w przypadku IBMersów) nie było... normą. Jako pierwsi skutecznie zaatakowali "granatowi". Wyróżniający się sporą ruchliwością i dryblingiem Sergio Tocalini wykorzystał sytuację sam na sam z Bułką, lecz chwilę później efektownym, technicznym uderzeniem popisał się Marek Gnatiuk wyrównując na 1-1. Na przerwę zespoły schodziły przy stanie 2-1 dla IBMersów. Po sprytnie rozegranym rzucie wolnym piłka trafiła do Pawła Staniecko, który z najbliższej odległości umieścił ją w siatce bramki rywala. Finalny wynik (pomimo iż była to ledwie 28 minuta) na 2-2 ustalił Radecki, który w swoim stylu indywidualnym zrywem a później mocnym strzałem pod poprzeczkę zaskoczył goalkeepera zespołu Łukasza Dudziaka.


Komentarze: 0



Archiwum Do góry
)

Komentarze

Dodaj komentarz


Komentarze


Uwaga

Redakcja serwisu RED BOX Amatorskie Ligi Piłkarskie nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.
)
foto

Cafe Red Box - Wiosna 2017 - Tydzień 6

2017-04-24

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2017 - Tydzień 5

2017-04-16

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2017 - Tydzień 4

2017-04-09

foto

Cafe Red Box - Wiosna 2017 - Tydzień 3

2017-04-02

foto

Cafe Red Box - Zima 2016/17 - Tydzień...

2017-03-14

foto

Cafe Red Box - Zima 2016/17 - Tydzień...

2017-03-07

foto

Cafe Red Box - Zima 2016/17 - Tydzień...

2017-02-28

foto

Młodzi piłkarze u progu sezonu wios...

2017-02-24

foto

Cafe Red Box - Zima 2016/17 - Tydzień...

2017-02-21

RedboxTv Wszystkie filmy
)

Nasi partnerzy

Ładowanie sponsorów

Projekt i wykonanie: Hive Sports & Media